Strona główna Siatkówka PlusLiga W Bielsku-Białej bez niespodzianki

W Bielsku-Białej bez niespodzianki

0
PODZIEL SIĘ
Foto: ks.cuprum.pl

W pierwszym meczu 4. kolejki siatkarskiej ekstraklasy, w Hali pod Dębowcem, BBTS Bielsko-Biała podejmował Cuprum Lubin. Miedziowi rozprawili się z rywalem w czterech setach i zabrali pełną pulę punktów do Lubina. 

Przyjezdni z przytupem rozpoczęli spotkanie (1:4). Bielszczanom udało się doprowadzić do remisu (5:5), jednak lubinianie odskoczyli po raz kolejny (6:10). Siatkarze BBTS-u zaczęli popełniać błędy. najpierw sędzia odgwizdał nieczyste odbicie po ich stronie, później Viacheslav Tarasov zaserwował w siatkę (13:17). Końcówka również należała do Miedziowych na linii dziewiątego metra stanął Łukasz Kaczmarek i posłał w stronę rywali aż trzy punktowe zagrywki (13:20)! Kolejny błąd bielszczan zakończył pierwszą odsłonę – Mariusz Gaca nie wykorzystał piłki przechodzącej i partia padła łupem graczy Cuprum Lubin (17:25).

Lubinianie kontynuowali dobrą grę na początku drugiego seta (2:5). Bielszczanie nie zamierzali dopuścić do tego, aby historia z poprzedniej odsłony się powtórzyła. Wytrwale deptali rywalom po piętach, aż w końcu doprowadzili do wyrównania (12:12). Od tego momentu zespoły szły łeb w łeb. Lubinianom nie udawało się już utrzymać przewagi przez dłuższy czas (16:16). Miedziowi „uciekali” rywalom na dwa punkty (19:21), jednak gospodarze bardzo szybko doganiali ich (22:22). Trener lubinian, Patrick Dulfos, poprosił o czas dla swojej drużyny, co zadziałało na siatkarzy motywująco. Szybko zakończyli partię na swoją korzyść i w całym meczu objęli prowadzenie 2:0 (22:25).

Od początku trzeciego seta bielszczanie zamierzali pokazać, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa a tym spotkaniu (5:3). Pomimo ogromnego naporu ze strony przyjezdnych, nie planowali oddać wypracowanej przewagi (8:5). Lubinianie cały czas musieli gonić rywala (16:14), aż w końcówce udało im się doprowadzić do remisu (19:19). Bielszczanie jednak zareagowali błyskawicznie i zaczęli „podkręcać” tempo. Wyrównana walka toczyła się aż do samego końca seta. Odsłonę zakończył atak Piotra Łukasika z lewego skrzydła (25:23) i tym samym gospodarze przedłużyli spotkanie o co najmniej jeszcze jeden set.

Poirytowani niepowodzeniem w ostatnim secie lubinianie agresywnie weszli w kolejną partię (2:7). Gospodarze równie szybko poderwali się do walki, ale przewaga pozostawała po stronie podopiecznych trenera Dulfosa (7:12). Michał Masny wykorzystywał wszystkie atuty swoich kolegów z drużyny, dzięki czemu błyszczeli oni w ataku (9:16). Przewaga Miedziowych wzrosła do ośmiu punktów, co było nie lada problemem dla gospodarzy (11:19). Nie udało im się odrobić tych strat aż do samego końca spotkania i musieli uznać wyższość przyjezdnych przegrywając czwartą partię 20:25.

BBTS Bielsko-Biała – Cuprum Lubin 1:3 (17:25, 22:25, 25:23, 20:25)

MVP: Łukasz Kaczmarek

BBTS Bielsko-Biała: Maciończyk, Tarasov, Siek, Janeczek, Gaca, Krikun, Czauderna

Cuprum Lubin: Kaczmarek, Pupart, Gunia, Taht, Masny, Hain, Kryś

Komentarze