Strona główna ME Polska 2017 EUROVOLLEY 2017, dzień IV: Co za emocje!

EUROVOLLEY 2017, dzień IV: Co za emocje!

0
PODZIEL SIĘ

Czwarty dzień siatkarskich Mistrzostw Europy minął pod znakiem przewidywalności (z jednym małym wyjątkiem), ale również ogromnej zawziętości, zwłaszcza w grupie katowickiej.

Grupa B (Szczecin)

Włochy – Słowacja 3:0 (25:14, 25:19, 25:20)

Mecz rozegrany między reprezentantami Italii oraz naszymi południowymi sąsiadami miał bardzo zróżnicowany przebieg. W pierwszym secie Włosi zdominowali przeciwników – Słowacy zdołali wyjść poza barierę 10. punktu tylko dzięki niedokładnym zagraniom „Błękitnych”. Podczas drugiej partii Słowacy niesieni dopingiem polskich kibiców kilkakrotnie wychodzili na prowadzenie. Niestety nie udało im się sensacyjnie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Początek trzeciej odsłony był wyrównany, jednak Włosi szybko wypracowali sobie bezpieczną, trzypunktową przewagę, którą utrzymali do końca spotkania.

Niemcy – Czechy 3:0 (25:19, 25:14, 25:20)

Drugie spotkanie grupy B przebiegło wedle wcześniejszych oczekiwań. Od początku dominowali Niemcy, dopiero w drugim secie przyszło wyrównanie poziomu gry. Kapitan niemieckiej drużyny, Lukas Kampa bardzo umiejętnie prowadził grę atakujących. Na lidera wyrósł Ruben Schott, który zastąpił na parkiecie podstawowego przyjmującego reprezentacji, Denisa Kaliberdę. Czesi miewali momenty przebudzenia, jednak były one przeplatane z kompletną bezradnością na zagrania rywali. Niemcy grali zdecydowanie spokojniej niż przeciwnicy, dlatego bez większych problemów triumfowali w tym meczu.

Grupa D (Katowice)

Belgia – Turcja 3:2 (25:22, 22:25, 21:25, 27:25, 18:16)

Było to drugie najbardziej ekscytujące spotkanie dzisiejszego dnia. Turcja przystępowała do gry jako lider grupy D, mając na koncie 3 punkty. Belgowie plasowali się tuż za nimi i to oni byli faworytami. Na twarzach zawodników obu drużyn od początku malowała się determinacja i chęć zwycięstwa. Czerwone Smoki bez większych problemow wygrały pierwszego seta. Kolejne dwie partie padły łupem rywali. W czwartej odsłonie siatkarze z Azji Mniejszej chcieli szybko zakończyć mecz na swoją korzyść. I to ich zgubiło. Dodatkowo po drugiej stronie siatki w ataku błyszczeli Bram Van Den Dries i Sam Deroo, którzy wspólnymi siłami doprowadzili do piątego seta. W tie-breaku kluczową rolę odegrał belgijski blok, dzięki któremu podopieczni Vitala Heynena zdołali wyjść z poważnych tarapatów i ostatecznie wygrać mecz. Turcy zmarnowali łącznie 5 meczboli.

Francja – Holandia 3:2 (25:22, 23:25, 21:25, 30:28, 15:12)

Pojedynek kończący niedzielne zmagania należał do jednego z najbardziej zaciętych i najdłuższych w tym dniu. Holendrzy niezbyt dobrze weszli w to spotkanie, bowiem już na starcie popełnili masę błędów. Les Bleus doprowadzili do końca pierwszego seta, mając 3 punkty przewagi. Druga partia również nie zapowiadała nic dobrego dla ekipy „Pomarańczowych”, ale dzięki wysokiej skuteczności Nimira Abdel-Aziza wyszli na prowadzenie i ostatecznie wygrali tę odsłonę. Trener Tillie był wyraźnie niezadowolony z gry swoich podopiecznych, dlatego wprowadził bardzo dużo zmian. Mimo to Francuzi bezradnie rozkładali ręce na widok tego, co wyprawiali rywale. Przez większą część czwartej partii to Holendrzy mieli przewagę, głównie dwupunktową. Nie wykorzystali dwóch piłek meczowych, a Trójkolorowi, po wielu próbach, doprowadzili do tie-breaka. Piąty set przebiegał wyraźnie pod dyktando triumfatorów tegorocznej Ligi Światowej, którzy z trzema punktami zaliczki pokonali reprezentację Holandii.

Tabela grupy B:

Lp. Drużyna Rozegrane spotkania Punkty
1. Niemcy 2 5
2. Włochy 2 4
3. Czechy 2 3
4. Słowacja 2 0

 

Tabela grupy D:

Lp. Drużyna Rozegrane spotkania Punkty
1. Belgia 2 4
2. Turcja 2 4
3. Francja 2 3
4. Holandia 2 1

 

Plan gier na 28.08

Grupa A (Gdańsk):

Finlandia – Serbia, g. 17:30
Estonia – Polska, g. 20:30

Grupa B (Szczecin):

Słowacja – Niemcy, g. 17:30

Czechy – Włochy, g. 20:30

Grupa C (Kraków):

Słowenia – Bułgaria, g. 17:30
Hiszpania – Rosja, g. 20:30

Grupa D (Katowice):

Holandia – Belgia, g. 17:30

Turcja – Francja, g. 20:30

Komentarze