Strona główna Pozostałe F1: Kubica trzecim kierowcą Williamsa! Nowa nadzieja? Może być bardzo ciężko

F1: Kubica trzecim kierowcą Williamsa! Nowa nadzieja? Może być bardzo ciężko

0
PODZIEL SIĘ
foto: www.twitter.com/williamsracing

Z lekkim opóźnieniem przekazujemy informacje o tym, że Williams F1 zakontraktował Roberta Kubicę. W nadchodzącym sezonie królowej sportów motorowych 33-letni Polak będzie jednak pełnił rolę rezerwowego, który będzie miał za zadanie współpracować z inżynierami oraz młodymi kierowcami 19-letnim Lance’m Strollem oraz 22-letnim Siregiejem Sirotkinem. 

Spełniło się największe marzenie Roberta Kubicy i po blisko ośmiu latach oficjalnie pojawi się wkrótce w padoku jako zakontraktowany kierowca Formuły 1. Niestety przynajmniej na początku Polak będzie pełnił rolę „tylko” piątkowego kierowcy, który będzie zbierał cenne informacje dla zespołu, które pomogą wprowadzać poprawi do bolidu tak, aby maksymalnie poprawić osiągi, które ułatwią robotę mało doświadczonemu Lance’owi Stroll’owi oraz Siergiejowi Sirotkinowi.

Czy Kubica pojedzie w jakimkolwiek wyścigu? Niestety raczej nie. Taka możliwość wystąpi dopiero w przypadku kontuzji, bądź niedyspozycji Kanadyjczyka lub Rosjanina, czego oczywiście oficjalnie im nie życzymy. Czy zmiana jest możliwa w przypadku słabych wyników kierowców? Też raczej nie, gdyż w grę wchodzą sprawy budżetowe. Sponsorzy, którzy wnoszą ogromną pule pieniędzy mogliby źle zareagować na taką zmianę, tym bardziej, że Williams będzie mocno zależny od budżetu dwóch młodych zawodników.

Jakie zadania więc będzie miał jedyny w historii Polak, który jeździł już w Formule 1? Przede wszystkim stałe rozwijanie bolidu tak, aby był jak najbardziej konkurencyjny. Współpraca z inżynierami i mechanikami jest tym, co Kubica umie robić doskonale. Było to widoczne jeszcze wtedy, kiedy regularnie startował i osiągał coś niemożliwego mając odbiegający od czołówki samochód. Drugim aspektem będzie oczywiście pomoc młodym gniewnym.

Na co więc możemy liczyć? Z pewnością na to, że w 2019 roku Polak wróci jednak do startów w całej serii. Niestety mało prawdopodobne jest to, że uda mu się tego dokonać w zespole z Grove, gdyż wczoraj przedstawiciele teamu powiedzieli, że obaj kierowcy są „bezpieczni” i zakontraktowani na lata. Największą szansą jest więc udział w różnego rodzaju testach i piątkowych treningach, które mogą przekonać inne stajnie.

Szansa na zmianę zespołu w trakcie sezonu? Jest to oczywiście możliwe, gdyż wiele razy zdarzało się tak, że któryś z zawodników został przedwcześnie zwalniany za fatalne wyniki. Wtedy większy popyt mają doświadczeni zawodnicy, którzy mogą wywalczyć jakieś punkciki dla zespołu, co również powoduje zastrzyk finansowy do kasy teamu.

Komentarze