Strona główna Siatkówka Europejskie puchary LM: Cucine Lube w wielkim finale, ZAKSA zagra o 3 miejsce!

LM: Cucine Lube w wielkim finale, ZAKSA zagra o 3 miejsce!

0
PODZIEL SIĘ

Pierwszy półfinałowy mecz zaczął się lepiej dla ekipy z Włoch. Wicemistrzowie Polski – ZAKSA zdołała doprowadzić do remisu w spotkaniu, ale w dwóch kolejnych setach triumfowali zawodnicy ekipy wicemistrza Włoch i to Cucine zagra o w finale, a polska drużyna zmierzy się w walce o brąz. 

Półfinałowe spotkanie wicemistrzowie Włoch rozpoczęli od przewagi (0:2). W dalszej fazie polska drużyna miała spore problemy ze skutecznym atakiem. Na pierwszej przerwie zawodnicy Cucine Lube Civitanovy mieli już pięć oczek przewagi (3:8). Po przerwie obraz gry mało się zmienił. Dopiero, gdy trener Gardini postanowił wprowadzić Rafała Szymurę wicemistrzowie Polski zaczęli grac lepiej. W dalszej części z dobrej strony w polu zagrywki pokazał się Mateusz Bieniek, a gra nasza ekipa zniwelował stratę do jednego oczka (15:16). W końcówce seta lepiej jednak zagrali włoscy zawodnicy i pewnie zwyciężyli w tej premierowej odsłonie (21:25).

Początek kolejnej partii był niezwykle wyrównany. Żadna z ekip nie mogła wypracować sobie większej przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej jedno oczko przewagi mieli wicemistrzowie Włoch (7:8). Polska ekipa jednak zdołała odwrócić wynik, krótko przed drugim czasem ZAKSA odskoczyła na dwa punkty (15:13) i utrzymywali tą przewagę. Do końca odsłony mistrzowie Polski zachowali pewność siebie i nie dali wyrwać sobie choćby kilku punktów. Atak Szymury na lewym ataku zakończył drugą odsłonę (25:22).

Wicemistrzowie Włoch otworzyli trzecią partię z bardzo wysokiego poziomu (1:4). ZAKSA robiła wszystko by odrobić starty, jednak wicemistrzowie Polski popełniali proste błędy i byli raczej bezradni wobec rywali. Przewaga Cucine Lube powiększała się z minuty na minutę (9:15). Trener Gardini wprowadził do gry Kamila Semeniuka, ale nie za wiele to dało. Włoska ekipa zachowała koncentrację i pewność siebie do samego końca. Ostatnie oczko  w tym secie zdobył Juantorena (15:25). Tym samym ZAKSA przegrywała już 1:2 w tym półfinałowym meczu.

W czwartej partii początek seta był dość wyrównany. Potem jednak na dwa punkty odskoczyli wicemistrzowie Włoch (6:8). Niestety dla kibiców ZAKSY, wynik w dalszej części spotkania był coraz mniej korzystny. Wicemistrzowie Polski mieli spore problemy z przyjęciem i własnym atakiem (11:16). Do końca seta włoska ekipa pokazywała Nam się z jak najlepszej strony. ZAKSA nie była w stanie odrobić choćby części strat (17:21). Blok na atakującym wicemistrzów Polski zakończył to spotkanie i przypieczętował awans do finału włoskiej drużyny.

ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Cucine Lube Civitanova 1:3 (21:25, 25:22,15:25, 18:25)

ZAKSA Kędzierzyn Koźle: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Derro, Zatorski oraz Szymura, Semeniuk, Jungiewicz, Falaschi

Cucine Lube Civitanova: Sokołow, Sander, Juantorena, Stanković, Christenson, Cester, Grebennikov oraz Kovar, Zhukouski

Komentarze