PGE Skra Bełchatów wygrywa w Spodku trzy punkty!

9 mar 2018, 19:36

Po niespodziewanym zwycięstwie nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, GKS Katowice podejmował w swojej hali PGE Skrę Bełchatów. Tym razem podopiecznym Piotra Gruszki nie udało się zaskoczyć i musieli uznać wyższość przeciwników. 

Katowiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie (3:0), jednak bełchatowianie natychmiast ruszyli do odrabiania strat. Udało im się to doprowadzając do remisu 6:6. Zespoły grały punkt za punkt i raz jedni, a raz drudzy wychodzili na prowadzenie (8:9, 13:12). Partia zaczynała wchodzić w decydującą fazę, a sytuacja w dalszym ciągu była napięta. Jako pierwsi wyrwali się katowiczanie, i to oni mieli na swoim koncie dwa punkty przewagi (18:16). Bardzo szybko ją stracili. Po punktowym ataku z kontry w wykonaniu Karola Kłosa, bełchatowianie wyszli na skromne prowadzenie (19:20). Byli bardzo zdeterminowani, żeby zakończyć odsłonę na swoja korzyść. Trener Piazza w samej końcówce postanowił wprowadzić podwójną zmianę i na boisku pojawili się Grzegorz Łomacz i w roli atakującego.. Srecko Lisinac! Bełchatowianie szybko zakończyli odsłonę 25:20.

Poirytowani niepowodzeniem gospodarze agresywnie rozpoczęli następną odsłonę. Bełchatowianie skutecznie dotrzymywali im kroku, przez co gra po raz kolejny toczyła się punkt za punkt (6:6). Ostatecznie podopieczni Piotra Gruszki zdobyli trzypunktową przewagę (11:8). Tym razem nie pozwolili rywalom na odrobienie strat i konsekwentnie utrzymywali się na prowadzeniu (15:11, 18:15). Niespodziewanie ich gra się załamała, a przyjezdni wykorzystali swoją szansę i gdy set zbliżał się do końca wyrównali (20:20). Kolejna odsłona padła łupem żółto-czarnych, tym razem przy stanie 23:25.

Identycznie jak w dwóch poprzednich odsłonach zespoły bardzo równo rozpoczęły tę partię (6:6). Bełchatowianie z czasem zaczęli wychodzić na prowadzenie, zdobywając po dwa punkty w serii (8:10). Katowiczanie dwoili się i troili starając się odrobić straty, jednak nie było to takie łatwe przy dobrze dysponowanych wicemistrzach Polski (12:16). Podopieczni Roberto Piazzy konsekwentnie powiększali wypracowaną wcześniej przewagę (14:20). Szybko zdobyli piłkę setową (16:24). Katowiczanie jeszcze próbowali walczyć, jednak bełchatowianie stłumili ich zamiary wygrywając 25:18.

GKS Katowice – PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 23:25, 18:25)

MVP: Grzegorz Łomacz

GKS Katowice: Kapelus, Kohut, Komenda, Butryn, Pietraszko, Quiroga oraz Sobański, Witczak, Fijałek, Stańczak, Mariański

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Janusz, Kłos, Czarnowski, Ebadipour, Penchev, Łomacz, Lisinac, Piechocki, Milczarek.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA