Strona główna Tenis ATP Poznań Open: Finałowy pogrom! Hubert Hurkacz triumfatorem!

Poznań Open: Finałowy pogrom! Hubert Hurkacz triumfatorem!

0
PODZIEL SIĘ
Foto: Paweł i Piotr Rychter/Poznań Open

Po sześciu latach Polak ponownie triumfuje w Poznaniu! Hubert Hurkacz zaskakująco łatwo pokonał rozstawionego w Poznań Open 2018 z numerem pierwszym Japończyka Taro Daniela 6:1, 6:1 i wygrał pierwszy w karierze turniej rangi challenger.

W ten sposób w 26-letniej historii poznańskiego challengera na listę zwycięzców gry pojedynczej trafia drugi Polak. W 2012 roku na kortach Parku Tenisowego Olimpia triumfował Jerzy Janowicz, który był wówczas rozstawiony w imprezie z „jedynką”. Hurkacz sześć lat później powtórzył jego sukces. W imprezie z pulą nagród 64 tysiące euro zgarnął czek na 9200 euro oraz 90 punktów do rankingu ATP, w którym zanotuje jutro niesamowity skok. Znajdzie się bowiem na 121. miejscu! Pomogła mu gra w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa w Paryżu, a także triumf w Pozńna Open 2018.

W finale na korcie w Lasku Golęcińskim spotkali się tenisiści, którzy w opinii Wojciecha Fibaka zaprezentowali najlepszą formę na przestrzeni całego turnieju i zasłużenie dotarli do tego etapu rywalizacji. Japończyk, rozstawiony najwyżej, nie stracił w imprezie żadnego seta. Hurkacz z kolei na swojej drodze pokonał turniejową „dwójkę”, Argentyńczyka Guido Andreozziego, ubiegłorocznego triumfatora – Rosjanina Aleksieja Watutina, a także Włochów: Matteo Donatiego i Alessandro Giannessiego.

Obaj zawodnicy przystąpili do spotkania skoncentrowani i początkowo pilnowali swojego serwisu. Sytuacja uległa zmianie w czwartym gemie, gdy Polak przełamał rywala urodzonego w Stanach Zjednoczonych. Przyczynił się do tego także podwójny błąd serwisowy sklasyfikowanego na 82. miejscu w rankingu ATP tenisisty. Od tego momentu zwykle wyluzowany Daniel zaczął okazywać coraz większą nerwowość. Dopingowany przez rodaków wrocławianin z kolei z każdym gemem zyskiwał pewność siebie. Po drugim przełamaniu, w ostatnim gemie pierwszego seta Hurkacz nie pozwolił przeciwnikowi zdobyć nawet punktu, prezentując kilka asów serwisowych. Ostatecznie 21-latek zaskakująco łatwo wygrał pierwszą partię 6:1.

Dobrą dyspozycję z pierwszej odsłony meczu Hurkacz utrzymał także w drugim secie. Już w pierwszym gemie Taro Daniel został przełamany, a z każdym nieudanym zagraniem okazywał coraz większą frustrację. Hurkacz, niewzruszony zachowaniem rywala, konsekwentnie wykorzystywał swój największy atut, czyli mocny i skuteczny serwis. Niejednokrotnie przy podaniu trenującego w Tokio Japończyka pokazywał także znacznie szerszy wachlarz zagrań, celnie returnując zagrania najwyżej rozstawionego w turnieju zawodnika. 25-latek z Nowego Jorku obudził się dopiero przy stanie 0:4, choć jego sytuacja w tym momencie była już bardzo skomplikowana. Sił i motywacji starczyło mu tylko na jednego gema, a nadarzającej się okazji na wygranie imprezy przed własną publicznością Polak z rąk już nie wypuścił. W drugiej partii Hurkacz ponownie zwyciężył 6:1 i w efektownym stylu odniósł swój pierwszy spory sukces w seniorskiej karierze. Finał trwał niespełna godzinę!

Źródło: BP Poznań Open

Komentarze