środa, 17 sierpnia, 2022

Aleksandra Lisowska złotą medalistką! Jest też brąz w klasyfikacji drużynowej

Aleksandra Lisowska wywalczyła złoty medal w maratonie kobiet podczas mistrzostw Europy! Jest to pierwszy medal zdobyty przez biało-czerwonych w historii tej dyscypliny na europejskim czempionacie. Polka zaliczyła fantastyczny finisz i o 6 sekund wyprzedziła drugą Mateę Parlov Kostro z Chorwacji. Co ważne, Polki zdobyły brąz w klasyfikacji drużynowej.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Fantastyczny początek ME: Aleksandra Lisowska ze złotem!

Urodzona na terenach Warmii 31-latka przebiegła maraton w czasie 2:28:36 i tym samym na stałe zapisała się w historii polskiej lekkiej atletyki. Sukces ten jest tym większy, że Lisowska nie znajdowała się w gronie faworytek. Pomimo tego przez cały czas znajdowała się w ścisłej czołówce biegu. Cztery kilometry przed metą w walce o medale liczyło się już tylko pięć biegaczek. Dwa kilometry później Polka była już na prowadzeniu, którego nie oddała do samego końca.

Końcówka biegu była niezwykle wymagająca, ale Lisowska pomimo grymasu bólu na twarzy dała z siebie 200%, a nagrodą za ten niesamowity wysiłek jest tytuł mistrzyni Europy. Jak sama przyznała w rozmowie z TVP zaraz po biegu, nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co się wydarzyło.

Jeszcze to do mnie nie dociera. Z treningów wynikała, że jestem przygotowana. Chciałam to dziś wykorzystać. Tę prędkości dzisiaj nie były szybkie, nie mogłam się odnaleźć przyznała Aleksandra Lisowska.

Ostatnim tak wielkim sukcesem było złoto Wandy Panfil na mistrzostwach Świata w Tokio, które odbywały się w 1991 roku. Długo więc trzeba było czekać na kolejny sukces.

Angelika Mach i Monika Jackiewicz zajęły kolejno 19. i 26. miejsce. Izabela Paszkiewicz oraz Katarzyna Jankowska nie ukończyły biegu. Takie rezultaty pozostałych biegaczek wystarczyły, aby Polki sięgnęły po brązowy medal w klasyfikacji drużynowej!

Dramat Piotra Tarkowskiego. Musiały interweniować służby medyczne

Dramat Piotra Tarkowskiego. Musiały interweniować służby medyczne

Nie tak wyobrażaliśmy sobie występ utalentowanego Piotra Tarkowskiego na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Polski sportowiec został zniesiony na noszach zaraz po tym, jak wylądował w piaskownicy podczas eliminacji skoku w dal.

Tarkowski już nie powalczy o wymarzony medal w Monachium

Liga Typerów Polski-Sport.pl

O wielkim pechu może mówić Piotr Tarkowski. 23-latek prezentował w ostatnich miesiącach naprawdę dobrą formę i do Niemiec wybrał się z szansami nawet na medal. Polak nie będzie miał jednak szans rywalizować o czołowe lokaty, gdyż doznał kontuzji podczas eliminacji skoku w dal.

Tarkowski w pierwszej próbie wylądował poza granicą 8 metrów. Niestety, ta okazała się spalona, a co najgorsze, zawodnik tuż po wylądowaniu złapał się za lewą nogę i zaczął zwijać się z bólu. Okazało się, że 23-latek doznał poważnej kontuzji kostki.

Grymas bólu na twarzy Tarkowskiego od razu zdradzał, że stało się coś naprawdę poważnego. Polak nie był w stanie nawet stanąć na nogi, a do zawodnika natychmiast musiały udać się służby medyczne. Po kilku chwilach lekkoatleta opuścił stadion przy asyście lekarzy. Nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu, co dokładnie stało się 23-latkowi.

Przypomnijmy, że lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Monachium potrwają od 15 do 23 sierpnia. Polski Związek Lekkiej Atletyki wysłał na te zawody aż 81 sportowców. Kilkoro z nich zdobyło medale już pierwszego dnia zawodów, w tym m.in. Marlena Karwacka, Urszula Łoś i Nikola Sibiak, które sięgnęły po brązowe medale w sprincie drużynowym w kolarstwie torowym.

Polki zachwyciły w Monachium. Dwa medale ME w kolarstwie torowym

Korona Kielce – Warta Poznań (15.08): Zakłady i Typy Bukmacherskie. Korona z szansą na 3. zwycięstwo z rzędu

Piłkarze z Kielc mogą pochwalić się najlepszym dorobkiem punktowym z tegorocznych beniaminków. Po przegranej z Cracovią wygrali dwa spotkania i staną przed szansą na trzecie zwycięstwo z rzędu w Ekstraklasie. Warta Poznań postara się ich zatrzymać i wrócić na dobrą ścieżkę po klęsce z Pogonią Szczecin w poprzedniej kolejce. Sprawdź nasze zakłady i typy bukmacherskie na pojedynek Korona Kielce – Warta Poznań.

Korona Kielce – Warta Poznań
15.08.2022, 19:00

1
X
2
2.75
3.25
2.95
2.67
3.25
2.87
2.75
3.15
2.90

zakład bez ryzyka w STS

Korona Kielce – Warta Poznań: Kursy i Typy Bukmacherskie

Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego złapali wiatr w żagle i postarają się go utrzymać w dzisiejszym pojedynku z Wartą. Zwycięstwa ze Śląskiem Wrocław i Lechią Gdańsk z pewnością dodały im pewności siebie. Warto zaznaczyć, że Korona jeszcze nie przegrała w tym sezonie przed własną publicznością i dwóch meczach domowych zdobyła 4 punkty. Piłkarze Warty postarają się urwać punkty gospodarzom na Suzuki Arenie, ale to zadanie nie będzie należeć do najłatwiejszych. Przekonała się o tym m.in. Legia Warszawa, która wywiozła z Kielc zaledwie 1 punkt.

Warciarze rozpoczęli zmagania w kolejnym sezonie od naprawdę wymagających przeciwników. W czterech pierwszych spotkaniach mierzyli się kolejno z Rakowem Częstochowa, Wisłą Płock, Miedzią Legnica i Pogonią Szczecin. Podopieczni trenera Szulczka wywalczyli 3 punkty w starciu z beniaminkiem, ale musieli uznać wyższość rywali w pozostałych spotkaniach. Po czterech kolejkach mają jak na razie 3 punkty i mają sporo pracy przed sobą.

Kursy u bukmacherów STS, Fortuna i LV BET wskazują na bardzo wyrównane starcie. Ciężko wyłonić tu jednoznacznego faworyta, chociaż skłaniamy się bardziej ku gospodarzom, gdyż prezentują ostatnio niezłą formę. Występ przed własną publicznością też powinien znacznie ułatwić im zadanie, więc postawimy na ich zwycięstwo w tym spotkaniu.

Nasz typ: Korona Kielce wygra (2.75 LV BET)

pakiet powitalny w LV BET na zakłady bukmacherskie - 3333 zł

Leszek Ojrzyński docenia Wartę Poznań

Szkoleniowiec Korony Kielce może być zadowolony z sytuacji swojej drużyny po czterech pierwszych kolejkach. Kielczanie zdobyli w nich 7. punktów i ulegli tylko Cracovii Kraków na wyjeździe. Ojrzyński nie popada jednak w hurraoptymizm, podkreślając konieczność punktowania dalej.

Szanujemy ten dorobek, szanujemy przeciwnika. Warta jest bardziej ograna na poziomie ekstraklasy. To jest szalenie ciężki przeciwnik. Nie widziałbym naszej drużyny w roli faworyta, szansę oceniam 50 na 50 – skwitował trener Korony Kielce.

Ostatni raz oba zespoły spotkały się na Suzuki Arenie w 2008 roku, kiedy występowały na niższym szczeblu rozgrywkowym. Gospodarze triumfowali wtedy 3:0 i z pewnością marzą o powtórzeniu tego rezultatu. Od tego momentu jednak wiele się zmieniło, a obecnie to Warta Poznań jest bardziej doświadczonym zespołem w Ekstraklasie. Jednego możemy być pewni – naprzeciwko siebie staną dwa równorzędne zespoły, a o końcowym rezultacie może zadecydować forma dnia. Kielczanie będą mieli dodatkową przewagę w postaci 12. zawodnika na trybunach.

Liverpool – Crystal Palace (15.08): Kursy i Typy Bukmacherskie. The Reds w pierwszym starciu na własnym terenie

zakład bez ryzyka w eFortuna - na start

Ewa Swoboda awansowała z automatu. Polscy kulomioci nie zawiedli

Ewa Swoboda automatycznie znalazła się w dalszej fazie rywalizacji na 100 metrów podczas mistrzostw Europy w Monachium. Świetnie spisali się również polscy kulomioci. Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk awansowali do finału konkursu w pchnięciu kulą. Warto odnotować dobrą postawę Pawła Wiesiołka w dwóch pierwszych konkurencjach rywalizacji dziesięcioboistów.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Ewa Swoboda w półfinale z automatu, awans kulomiotów

Rozpoczęły się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Monachium. Pierwszego dnia w planie zawodów na niemieckiej arenie są cztery finały: maratony kobiet i mężczyzn oraz pchnięcie kulą kobiet i mężczyzn. Zanim jednak nastąpią rozwiązania medalowe, trzeba przejść przez eliminacyjne sito.

Uczestniczyć w eliminacjach nie musiała Ewa Swoboda, którą – ze względu na swoją przynależność do światowej czołówki – automatycznie zakwalifikowano do półfinału. Jeśli natomiast chodzi o naszą drugą sprinterkę, to Magdalena Stefanowicz awansowała do półfinału, zajmując drugie miejsce w swoim biegu eliminacyjnym.

Dodatkowo Polacy świetnie zaprezentowali się w pchnięciu kulą. Konrad Bukowiecki (20.96) i Michał Haratyk  (20.85) wywalczyli kwalifikację do wieczornego finału w tej konkurencji. Z dalszym współzawodnictwem pożegnał się natomiast Jakub Szyszkowski (19.19). Finał obędzie się już wieczorem o godzinie 20:58.

 Wieczorem mam nadzieję pokazać się z dobrej strony. Ja lubię pchać dwa razy jednego dnia. Znowu moja kula nie została dopuszczona, pchałem kulą Michała. Nie jestem w życiowej formie – powiedział Bukowiecki w rozmowie z „TVP Sport”.

Dobre starty Pawła Wiesiołka w dziesięcioboju

Niezmiernie nas cieszy, że kłopoty zdrowotne wreszcie opuściły Pawła Wiesiołka. Polak zainaugurował swój udział w czempionacie na Starym Kontynencie od biegu na 100 metrów i uplasował się na drugiej lokacie w swoim wyścigu (11.07 sekundy). O sporym pechu może mówić z kolei jeden z faworytów, Kevin Meyer. Wprawdzie Francuz ukończył bieg, ale uczynił to utykając.

Drugą konkurencją rywalizacji wieloboistów był skok w dal. Wiesiołek po raz kolejny pokazał się z naprawdę przyzwoitej strony. Uwzględniając jego problemy, 31-latek spisał się naprawdę bardzo dobrze. Polak ustanowił rekord sezonu (7,45 m) i jego wymowna radość mówiła sama za siebie, jak długą drogę przeszedł, aby ponownie startować z najlepszymi.

Czekamy na wieczorny finał pchnięcia kulą. Tam po cichu liczymy na pierwszy polski medal.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Dawid Tomala nie weźmie udziału w ME. Zdradził dlaczego

Śląsk Wrocław zasilił szeregi. Trzy spore wzmocnienia mistrzów Polski

Śląsk Wrocław dokłada wszelkich starań na giełdzie transferowej, aby przystąpić do obrony tytułu mistrzów Polski w jak najlepszym składzie. Klub sprowadził następcę Travisa Trice’a w postaci Jeremiaha Martina. Ponadto do drużyny dołączył Arciom Parachouski, który ma wypełnić lukę po odejściu Kerema Kantera.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Próba zastąpienia Travisa Trice’a

Odejście Travisa Trice’a, niekwestionowanego MVP Energa Basket Ligi poprzedniego sezonu, stanowiło ogromne osłabienie koszykarskiego Śląska Wrocław. Od razu zaczęto monitorować rynek w poszukiwaniu następcy genialnego Amerykanina. Jednak powstaje pytanie: czy Jeremiah Martin będzie w stanie przejąć rolę lidera zespołu WKS-u?

Martin podpisał kontrakt z mistrzami Polski w piątek. 26-latek to absolwent uniwersytetu w Memphis i były zawodnik NBA. W najlepszej lidze basketu na świecie rozgrywający reprezentował barwy dwóch drużyn: Brooklyn Nets (12 meczów) oraz Cleveland Cavaliers (dziewięć spotkań). Zdecydowanie lepiej szło mu w G-League na zapleczu NBA.

Koniec końców koszykarz postanowił opuścić Stany Zjednoczone i udał się w poszukiwaniu regularnych występów w innych ligach. Ostatnio grał w Niemczech dla zespołu BC Getynga, gdzie notował średnie statystyczne na poziomie: 16.8 punktu, 3.2 zbiórki oraz 3 asysty na mecz.

Śląsk Wrocław zatrudnił centra

Ponadto władze Śląska wzięły pod lupę potencjalnych zawodników na pozycję środkowego, gdy z mistrzowskiej załogi zniknął Kerem Kanter. To było prawie tak samo trudne zadanie, jak znalezienie wartościowego gracza w miejsce Trice’a. Natomiast w sobotę wrocławianie poinformowali, że do drużyny dołączy Arciom Parachouski.

Nowy nabytek mistrzów Polski w koszykarskim środowisku jest znaną, cenioną i szanowaną postacią. Białorusin w latach 2006-2010 występował z sukcesami na parkietach NCAA. W 2009 i 2010 roku 34-latek zdobył tytuł najlepszego zawodnika konferencji Big South. Był również liderem zbiórek pierwszej Dywizji na zakończenie sezonu.

Oprócz tego, mierzący 212 centymetrów center zaliczył występy w NBA Summer League w zespole Boston Celtics. W swoim bogatym resume Parachouski posiada także m.in. mistrzostwo Izraela czy Łotwy. Białorusin może poszczycić się też tytułem najlepiej blokującego koszykarza Euroligi, na który zapracował w 2015 roku.

34-latek urodził się w Mińsku, lecz od wielu lat uważa Polskę za swój drugi dom, jest w związku małżeńskim z Polką, a szczególnymi względami darzy właśnie Wrocław. Parachouski i Martin to kolejne zagraniczne wzmocnienia Śląska. Wcześniej umowy z WKS-em parafowali Ivan Ramljak tudzież Justin Bibbs. Natomiast wczoraj do wrocławskiej ekipy dołączył Conor Morgan.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Łukasz Kolenda przedłużył umowę ze Śląskiem. Zostaje też Andrej Urlep

Dawid Kownacki znów trafił do siatki. Gol Polaka w 2. Bundeslidze

Dawid Kownacki wpisał się na listę strzelców w zremisowanym przez jego Fortunę Dusseldorf meczu z Greuther Fuerth (2:2). Tym samym polski napastnik potwierdza powrót do świetnej dyspozycji strzeleckiej. To już drugie trafienie piłkarza urodzonego w Gorzowie Wielkopolskim w bieżących rozgrywkach 2. Bundesligi.

Decyzja o powrocie do Fortuny Dusseldorf

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Dawid Kownacki związał się z Fortuną Dusseldorf w styczniu 2020 roku. Do niemieckiego klubu przywędrował z Sampdorii Genua za 6,75 miliona euro. Podczas ostatnich dwóch lat miewał wzloty i upadki w drużynie. Jednak ze znacznym wskazaniem na regres formy. Ostatnie pół roku 25-latek spędził na wypożyczeniu do Lecha Poznań.

W zespole „Kolejorza” polski napastnik odbudował się i wreszcie zaczął dorastać umiejętnościami do własnego talentu. A drzemiący w piłkarzu potencjał jest naprawdę wysoki. Lech chciał zatrzymać u siebie swojego wychowanka, lecz poznańskiego klubu nie było stać na wykupienie go z Fortuny. Być może powrót do Fortuny okaże się strzałem w dziesiątkę.

Dawid Kownacki w bardzo dobrej formie

Nowy sezon, nowy Kownacki. Tak można podsumować decyzję Polaka o powrocie do Dusseldorfu i pozostaniu w Niemczech. Kownacki strzelił gola w meczu 4. kolejki 2. Bundesligi przeciwko Greuther Fuerth, dając Fortunie prowadzenie 2:1. Kilka minut później rywale wyrównali stan meczu, który zakończył się bramkowym remisem 2:2.

W bieżącej kampanii Kownacki zdobył już dwie bramki i zanotował asystę w pięciu spotkaniach w barwach Fortuny Dusseldorf na wszystkich frontach. Warto dodać, że debiut w trykocie meczowym Fortuny zaliczył Michał Karbownik, który wszedł na boisko w ostatnich fragmentach współzawodnictwa.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Dawid Kownacki opuścił Lecha Poznań. Wrócił do niemieckiego klubu

 

Polska wygrała z Ukrainą. Mecz przyjaźni zaliczony na trójkę z plusem

Polska pokonała Ukrainę 3:2 (21:25, 25:17, 25:20, 23:25, 15:11) w meczu przyjaźni w wypełnionej po brzegi hali w Radomiu. Drużynie pod wodzą trenera Nikoli Grbicia jeszcze sporo brakuje do perfekcji. Natomiast przebłyski fantastycznej siatkówki też są już widoczne. Biało-Czerwoni próbują uzyskać wysoką formę na mistrzostwa świata.

Mecz przyjaźni z Ukrainą

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Odkąd nastąpiło uroczyste przecięcie wstęgi Radomskiego Centrum Sportu, coraz częściej goszczą tam wspaniałe imprezy i osobistości. Billie Jean King Cup z udziałem Igi Świątek, pojedynek reprezentacji polskich siatkarek z Koreą Południową czy gala KSW 68. W sobotę natomiast w Radomiu pojawiły się gwiazdy światowej siatkówki w męskim wydaniu.

Mecz przyjaźni z kadrą Ukrainy był pierwszym z pięciu sprawdzianów podopiecznych trenera Nikoli Grbicia przed nadchodzącymi mistrzostwami świata. Około pięć tysięcy kibiców nie tylko obserwowało zmagania sportowe, ale również doświadczało świetnej zabawy. Tę natomiast sympatykom siatkówki zagwarantowały obie drużyny.

Polska wygrała po tie breaku

Chyba można już śmiało stwierdzić, że selekcjoner naszej kadry wytypował swoją żelazną wyjściową siódemkę. Polacy rozpoczęli w składzie: Bartosz Kurek (atak), Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka (przyjmujący), Jakub Kochanowski i Mateusz Bieniek (środkowi), Marcin Janusz (rozegranie) oraz Paweł Zatorski (libero).

Spotkanie towarzyskie lepiej rozpoczęli Ukraińcy, wygrywając pierwszą partię 25:21. Jednak następne dwie odsłony siatkarskiego widowiska padły łupem Polaków (25:17, 25:20). Później Biało-Czerwoni ponownie dopuścili do głosu drużynę gości (zwycięstwo 25:23 w czwartym secie). Reprezentacja Polski rozstrzygnęła mecz na własną korzyść w tie breaku (15:11) i ostatecznie wygrała z kadrą Ukrainy 3:2.

Następne egzaminy czekają wybrańców Grbicia już podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, który odbędzie się w dniach 18-20 sierpnia. W trakcie tego wydarzenia Biało-Czerwoni zmierzą się z Argentyną, Iranem oraz Serbią. Z kolei siatkarskie mistrzostwa świata rozpoczną się 26 sierpnia i potrwają do 11 września.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Polacy zagrają na siatkarskim mundialu bez Leona. „Zbyt duże ryzyko”

Ray McCallum koszykarzem Legii! Bomba na rynku transferowym

Ray McCallum został nowym zawodnikiem koszykarskiej Legii Warszawa. Ten ruch na rynku transferowym i to nazwisko w świecie basketu budzi gigantyczny respekt. Amerykanin w przeszłości występował na parkietach NBA. To fantastyczne posunięcie i ogromne wzmocnienie „Zielonych Kanonierów”.

Niepowodzenie z podpisaniem Jonathana Starka

Liga Typerów Polski-Sport.pl

W ostatnich miesiącach Legia Warszawa usilnie przeczesywała giełdę transferową w poszukiwaniu rozgrywającego. Jeszcze w połowie lipca stołeczny klub podał, że ich nowym graczem na tej pozycji będzie Jonathan Stark. Koszykarz wypowiedział się nawet na łamach klubowych mediów, zapewniając wówczas, że jest podekscytowany występami w Legii.

Emocje związane z dołączeniem do drużyny „Zielonych Kanonierów” w sobotę prysły jak bańka mydlana. Warszawski klub zakomunikował, że kontrakt z zawodnikiem jednak nie wejdzie w życie. Drużyna prowadzona przez trenera Wojciecha Kamińskiego gorączkowo potrzebowała point guarda i klub wyszedł z tej sytuacji imponując profesjonalizmem.

Ray McCallum koszykarzem Legii Warszawa

Kilkanaście godzin po oświadczeniu, że Stark nie będzie reprezentował barw warszawskiego zespołu, Legia poinformowała, że jej nowym koszykarzem został Ray McCallum! To absolutny transferowy hicior w Energa Basket Lidze. Resume 31-latka robi piorunujące wrażenie. Rozgrywający ma w CV występy w takich drużynach, jak: Sacramento Kings, San Antonio Spurs i Memphis Grizzlies.

McCallum na parkietach NBA spędził trzy lata, w 154 meczach notując średnie statystyczne na poziomie: 6 punktów, 2.4 asysty oraz 2 zbiórek. To niezwykle istotne wzmocnienie „Zielonych Kanonierów” w kontekście walki o mistrzostwo Polski w koszykówce. Poza tym, Legia będzie współzawodniczyła również w elitarnej Lidze Mistrzów.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Legia poznała rywali w koszykarskiej Lidze Mistrzów. „Wszyscy będą zadowoleni”

Polki zachwyciły w Monachium. Dwa medale ME w kolarstwie torowym

Polki świetnie spisały się podczas mistrzostw Europy w kolarstwie torowym rozgrywanych w Monachium. Marlena Karwacka, Urszula Łoś i Nikola Sibiak sięgnęły po brązowe medale w sprincie drużynowym. Natomiast Nikola Wielowska stanęła na najniższym stopniu podium w scratchu na 10 kilometrów.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Polki trzecie w sprincie drużynowym

Tegoroczny czempionat na Starym Kontynencie w kolarstwie torowym odbywa się w Monachium. W piątkowych konkurencjach reprezentacja Polski zdobyła pierwsze skalpy tej imprezy. Biało-Czerwone w składzie Marlena Karwacka, Urszula Łoś i Nikola Sibiak przystąpiły do sprintu drużynowego.

Współzawodnictwo kobiet okazało się niesamowicie wyrównaną rywalizacją. Polski tercet przez dłuższą chwilę był wyraźnie na czele. Jednak tuż przed metą stracił wypracowaną przewagę, co wystarczyło do wyprzedzenia Francuzek o 0,177 sekundy. Przypomnijmy, że długość toru wynosi 200 metrów. Karwacka, Łoś oraz Sibiak zdobyły brązowe medale mistrzostw Europy w Monachium. Złoto wywalczyły Niemki, natomiast srebro Holenderki.

Nikola Wielowska brązową medalistką w scratchu na 10 km

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Na tym nie koniec biało-czerwonych sukcesów podczas niemieckich zawodów. Z kapitalnej strony w scratchu na 10 kilometrów zaprezentowała się Nikola Wielowska, która zgarnęła brązowy medal. Lepsze od zawodniczki z Darłowa na tym dystansie były tylko Anita Yvonne Stenberg z Norwegii i Brytyjka Jessica Roberts.

Kolarki miały do pokonania czterdzieści okrążeń specjalnie zbudowanego toru. Wielowska jechała w peletonie na pełnej koncentracji, czekając na odpowiedni moment do ataku. Ten nadszedł na dwa okrążenia przed metą. 19-latka fenomenalnie dyktowała tempo i finiszowała tuż za wspomnianymi rywalkami z Norwegii oraz Wielkiej Brytanii.

Nikola Wielowska to jedna z najbardziej utalentowanych zawodniczek w swojej kategorii wiekowej, a teraz również wśród seniorów. 19-latka lata temu dwukrotnie sięgnęła po juniorskie mistrzostwo Europy (sprint drużynowy i kolarski wielobój omnium).

Duży sukces Katarzyny Niewiadomej. Ile zarobiła w Tour de France Femmes?

Barcelona odrzuciła ofertę za Aubameyanga. Chelsea w ofensywie

Chelsea Londyn złożyła pierwszą ofertę za Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Jednak FC Barcelona odrzuciła tę propozycję. Natomiast sternicy „The Blues” nie ustają w swoich staraniach o usługi Gabończyka. Anglicy kuszą gwiazdę znacznie większym wynagrodzeniem niż to, które otrzymuje aktualnie w katalońskim klubie.

Chelsea walczy o pozyskanie gabońskiego gwiazdora

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Pierwsze informacje o chęci sprowadzenia Pierre’a-Emericka Aubameyanga przez Chelsea Londyn pojawiły się kilka dni temu. Wówczas media informowały, że FC Barcelona ustaliła za Gabończyka cenę wynoszącą 25 milionów euro. Podobno działacze londyńskiego klubu od razu zapowiedzieli, że nie zapłacą więcej, niż połowa tej sumy.

Olbrzymimi zwolennikami tego rodzaju ruchu na transferowej giełdzie, jakim byłoby ściągnięcie na Stamford Bridge rzeczonego piłkarza, są Thomas Tuchel i Todd Boehly. Aubameyang miał już okazję współpracować z trenerem Tuchelem w Borussii Dortmund. To może być czynnik o wielkiej wadze w kontekście ewentualnych przenosin 33-latka.

Barcelona odrzuciła ofertę za Aubameyanga

Jak informuje „Relevo Barcelona”, Chelsea złożyła pierwszą ofertę za Aubameyanga, którą FC Barcelona odrzuciła. Propozycja opiewała na około 14 milionów euro. Dziennikarze podkreślają również, że kierownictwo „Dumy Katalonii” rozważy ofertę dopiero wtedy, gdy przekroczy ona 20 milionów euro.

Z kolei zdaniem „Mundo Deportivo” piłkarz nie chce opuszczać „Blaugrany”, ponieważ czuje się dobrze w klubie. Natomiast wszystko może załatwić pensja proponowana przez „The Blues”. Tutaj Chelsea oferuje 33-latkowi aż dwukrotnie większe zarobki od tych, które otrzymuje obecnie w stolicy Katalonii.

Aubameyang trafił do FC Barcelony w styczniu bieżącego. Od tamtej pory gaboński zawodnik rozegrał 24 mecze w barwach „Barcy”, notując 13 trafień oraz jedną asystę.

Liga Typerów Polski-Sport.pl

Memphis Depay zagra w Juventusie. Ujawniono szczegóły umowy