PL: VERVA Warszawa ORLEN Paliwa bez straty seta w meczu z "Miedziowymi"!

0
100
fot: Aleksandra Kabała

W przedświątecznym maratonie VERVY Warszawa ORLEN Paliwa ostatnim z przeciwników było lubińskie Cuprum. W 12. kolejce fazy zasadniczej drużyna z Dolnego Śląska pokazała kawał dobrej siatkówki, lecz zwycięsko z meczu wyszli miejscowi. 

Spotkanie otworzyli goście atakiem z lewej flanki (0:1). Warszawianie szybko wyrównali, a zagranie Kevina Tillie pozwoliło warszawianom wyjśc na skromne prowadzenie (4:3). Miguel Tavares Podrigues popisał się kiwką z drugiej piłki, chwilę później  Bartosz Kwolek odpowiedział atakiem z szóstej strefy. As serwisowy Udrysa i pojedynczy blok Tillie dały stołecznym trzy „oczka” zaliczki (8:5). Trener Marcelo Fronckowiak poprosił o time-out dla swojego zespołu, po którym punkt na konto Cuprum Lubin zdobył Bartłomiej Lipiński. „Miedziowi” mimo swojej dobrej gry nie mogli znaleźć sposobu na rozpędzonych gospodarzy, którym udawało się utrzymywać wypracowaną przewagę (13:8). Po stronie lubinian widać było nerwowowść w przyjęciu, co skutkowało prostymi błędami (17:10). W decydującej fazie partii miejscowi prowadzili aż dziesięcioma „oczkami”! Przełamanie na korzyść zespołu przyjezdnego dał atak Przemysława Smolińskiego (22:12), jednak niewiele można było już zdziałać. Szybka akcja ze środka w wykonaniu siatkarzy VERVY Warszawa położyła kres odsłonie (25:13).

Początek drugiego seta zaczął się lepiej dla Cuprum (1:3). Tym razem to gospodarze musieli się spiąć, aby dogonić lubinian. W końcu błąd ustawienia po stronie gości sprawił, że było już po 6. Prowadzenie zmieniało się z akcji na akcję, w obu drużynach widać było ogromną wolkę walki. Ściana ułożona z rąk Ziobrowskiego i Smolińskiego ponownie wyrównała stan rywalizacji (10:10). Od tej pory toczyła się walka punkt za punkt, z minimalną przewagą przyjezdnych. Autowy atak Smolińskiego dał wynik 18:16, więc „Miedziowi” zaczynali być nieco w tyle. Trener Fronckowiak wprowadził zmianę na pozycji atakującego i na boisku zameldował się Damian Domagała (22:18). Warszawianie mieli problemy z asekuracją, dodatkowo as serwisowy Kamila Maruszczyka zmniejszył straty do dwóch „oczek” (23:21). Maksim Marozau posłał piłkę w aut i tym samym zakończył partię (25:22).

Siatkarze VERVY Warszawa ORLEN Paliwa weszli w trzeciego seta z wysokiego „c” (5:1). Brizard uruchomił Wronę na środku, a przeciwnicy rozpoczęli pogoń za wynikiem. Miejscowi pozostawali niewzruszeni i dalej prezentowali efektowne zagrania (11:6). Maruszczyk przebił się na lewej stronie, po chwili jego koledzy z zespołu zablokowali atak VERVY. Przewaga miejscowych zaczęła niebezpiecznie topnieć, jednak po wejściu warszawskiego rozgrywającego w pole serwisowe sytuacja zaczęła wyglądać korzystniej dla gospodarzy (18:14). Lubinianie znaleźli sposób na przełamanie warszawskiego zespołu, przez co ich gra wyglądała efejtywniej. Przy stanie 20:18 Andrea Anastasi wziął czas, po którym asa serwisowego zanotował Jan Król. Serię piłek meczowych przyniósł atak Tillie (24:20). W końcówce do gry stołecznych wkradły się liczne błędy i w okamgnieniu zrobił się wynik 24:23. Upragnione „oczko” wpadło na konto warszawian po ataku Udrysa (25:23).

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – Cuprum Lubin 3:0 (25:13, 25:22, 25:23)

MVP: Kevin Tillie

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa: Kwolek, Brizard, Wrona, Niemiec, Tillie, Udrys, Wojtaszek

Cuprum Lubin: Lipiński, Ziobrowski, Dvoranen, Smoliński, Rodrigues, Sacharewicz, Gruszczyński http://credit-n.ru/kurs-cb.html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię