Strona główna Siatkówka PlusLiga Plusliga: Pięciosetowy bój Asseco Resovii w Będzinie!

Plusliga: Pięciosetowy bój Asseco Resovii w Będzinie!

0

Kto by się spodziewał, że czwartkowy mecz pomiędzy drużynami Asseco Resovii Rzeszów a MKS-em Będzin, przyniesie aż tyle emocji! Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że zajmujące drugą część tabeli zespoły, mogą pokusić się o pięciosetowe widowisko.

W czwartkowe spotkanie zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy od samego początku narzucili rzeszowianom ogromne tempo. (6:1). Goście pomimo usilnych prób przełamania swojej niemocy w polu ataku, nie byli w stanie przeciwstawić się świetnie dysponowanym w ataku gospodarzom. (16:6). Pierwszy set dalej trwał, a podopieczni trenera Piotra Gruszki, mimo dobrej dystrybucji piłek przez Shoji’ego na skrzydła i środek, byli świadomi tego, że partia powoli zbliżała się ku końcowi. (23:14). Kropkę nad ‘i’ w samej końcówce na korzyść MKS-u postawił Superlak, który pewnym atakiem na prawym skrzydle skutecznie przełamał blok rywali. (25:17).

Druga partia początkowo wydawała się niezwykle wyrównana (2:3), ale ten stan rzeczy nie trwał długo, gdyż goście szybko nauczeni doświadczeniem z poprzedniej partii, błyskawicznie wypracowali sobie ‘bezpieczną’ przewagę. (2:8) Napędzeni swoją dobrą grą rzeszowianie zaczęli skutecznie bronić i szczelnie blokować, co ostatecznie już w połowie trwającego seta przesądziło o losach całej partii. (7:19). Jedną z kluczowych postaci końcówki seta był niepodważalnie młody środkowy Asseco Resovii, Bartłomiej Lemański, wsparty obecnością swojego skrzydłowego Zbigniewa Bartmana, całkowicie uniemożliwił jakiekolwiek przedarcie się na siatce rywalom. (15:23). Dzięki błędowi w polu zagrywki Faryny, goście mogli myśleć już o rywalizacji w kolejnej partii. (17:25).

Trzeci set tego spotkania bardzo przypominał poprzednią partię, gdyż raz jedna, a raz druga ekipa zdobywała punkt. (3:4). Z trwaniem kolejnych minut, rywalizacja zaczynała przybierać coraz bardziej jednostronny pojedynek. (9:15). O czas poprosił wówczas zdenerwowany trener MKS-u Będzin – Jakub Bednaruk, co okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż gospodarze zaczęli tracić kontrolę nad ta partią! Gospodarze powrócili na boisko z nowymi pokładami energii, odrabiając kilka punktów. (15:20). Mimo to rzeszowianie nie dali się sprowokować, wiedząc dobrze, jaki mają cel. Seria dwóch skutecznych ataków ze skrzydła w wykonaniu Buszka i Sobańskiego, którą mogliśmy oglądać w kilku końcowych akcjach seta, sprawiła, że goście prowadzili już 2:1, wygrywając (25:19)!

Jak można było się spodziewać, czwarta odsłona czwartkowego meczu również zaczęła się w bardzo wyrównany sposób. (3:3, 8:8). Z biegiem trwania meczu, na prowadzenie zaczęli jednak powoli wychodzić gospodarze, dzięki umiejętnym zagraniom technicznym na skrzydłach przez Sossenheimera i Superlaka. (15:12). Mimo chwilowego przełamania w grze rzeszowian, i odrobienia strat (19:18), to Będzinianie nabrali gwałtownego wiatru w żagle, dzięki potężnym atakom ze skrzydła w wykonaniu Superlaka, który wyrastał na bohatera tego spotkania. (23:20). Rywalizację w czwartej partii zakończył autowy atak Sobańskiego, który uderzył daleko poza dziewiąty metr boiska. (25:20).

Piąta partia od samego początku była zdominowana przez podopiecznych trenera Piotra Gruszki, którzy już po ‘kilku chwilach’ mieli wysoka przewagę. (1:4). Mimo to, siatkarze ekipy gospodarzy nie dali za wygraną, zmieniając bieg na wyższy. (4:6). Rzeszowianie nauczeni doświadczeniem z poprzednich partii bardzo szybko dołożyli kilka punktowych ataków, co poskutkowało wysoką przewagą w tej decydującej partii. (9:13). Sama końcówka tego spotkania była w całości po stronie gości, którzy z dużym szczęściem zdobywali kolejne oczka, pewnie idąc po jakże zasłużone zwycięstwo. (13:15).

MKS Będzin – Asseco Resovia 2:3 (25:17, 17:25, 19:25, 25:20, 13:15)

MKS Będzin: Gunia, Buczek, Ratajczak, Dryja, Pająk, Sobański, Superlak, Fornal, Schmidt, Faryna, Wieczorek, Semeniuk, Prokopiuk, Wierciński, Sossenheimer. Libero: Potera, Haduch.

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok, Lemański, Komenda, Rousseaux, Shoji, Hoag, Bartman, Buszek, Marechal, Możdżonek, Kowal, Giża, Kwiatkowski, Ściurka, Schulz. Libero: Perry, Mariański.

 

Komentarze