W 43. minucie spotkania pierwszej kolejki LOTTO Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze, a Legią Warszawa doszło do dwóch zdarzeń, które musiały rozwścieczyć kibiców Legii…
Gola na 2:0 dla zabrzan zdobył król strzelców poprzedniego sezonu Nice I ligi, Igor Angulo, a na domiar złego już przy celebrowaniu trafienia uderzył w głowę bramkarza mistrzów Polski, Arkadiusza Malarza. Cios był na tyle mocny, że doświadczony golkiper stracił na chwilę przytomność.
Następnie mocno zamroczonym 37-latkiem zajęły się służby medyczne, które przeniosły go do karetki. Tam Malarzowi udzielono pierwszej pomocy i przewieziono do szpitala. Pierwsze diagnozy mówiły o wstrząśnieniu mózgu, które na pewno wykluczyłoby go z kilku najbliższych spotkań. Na szczęście ostatecznie najprawdopodobniej wszystko skończyło się tylko na strachu, a głos w tej sprawie zabrał sam bohater wydarzeń…
Oprocz wkurwienia na wynik nic mi juz nie dolega. Tomograf ok. Chce kolejny mecz. Natychmiast.
— Arkadiusz Malarz (@ArkadiuszMalarz) July 15, 2017

