Dominacja Korony, Wisła wraca do Płocka bez punktów

Aktualizacja: 3 lut 2022, 12:18
18 lut 2017, 17:19

Korona Kielce zdominowała przed własną publicznością Wisłę Płock, wygrywając 4:2. Świetne spotkanie rozegrał Jacek Kiełb, który wykorzystał dwa rzuty karne i zaliczył asystę. 

O godz. 15:30 w Kielcach rozpoczęło się spotkanie w ramach 22. kolejki Lotto Ekstraklasy, w którym Korona podejmowała przed własną publicznością Wisłę Płock. Oba zespoły aktualnie plasowały się w drugiej ósemce, zajmując odpowiednio dziesiątą i jedenastą lokatę.

Pierwszy kwadrans meczu upłynął zawodnikom na walce z grząską i nierówną murawą, przez co ucierpiała płynność gry. W następnych minutach Korona coraz śmielej zapuszczała się w pole karne gości, co przyniosło wymierne efekty już w 24. minucie – po dwójkowej akcji Markovicia z Kiełbem piłka trafiła pod nogi Micanskiego, który wygrał starcie z obrońcą i pewnie pokonał bramkarza.

W 33. min. zdobywca bramki został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na wapno, do piłki podszedł Kiełb i mierzonym strzałem w prawy róg pokonał Kiełpina. Korona zupełnie zdominowała rywali i kiedy wydawało się, że do przerwy nie padnie już więcej bramek, Wisła zdołała zdobyć gola kontaktowego. Na dwie minuty przed końcem połowy prostopadłe podanie wykorzystał Merebaszwili, który uderzył tuż przy słupku bramki Peskovicia.

Strzelanie w dzisiejszym meczu nie zakończyło się na pierwszej połowie, bowiem już pięć minut po przerwie trzeciego gola dla Korony zdobył Miguel Palanca. Hiszpan doszedł do piłki po tym jak wcześniej odbiła się ona od słupka po strzale Aankoura i nie miał problemów z pokonaniem Kiełpina. W 66. minucie sędzia podyktował drugi w tym meczu rzut karny dla Korony, do piłki podszedł Kiełb i ponownie pokonał bramkarza gości.

Goście z Płocka oprócz jednego epizodu w końcówce pierwszej połowy, po którym padł gol, nie potrafili przedostać się pole karne Korony. Podopieczni trenera Bartoszka w ostatnim kwadransie gry nie forsowali tempa, wyraźnie zadowalając się czterema zdobytymi bramkami. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Wisła zdobyła się na drugi ofensywny zryw w meczu – mierzonym dośrodkowaniem popisał się Piotrowski, a piłkę do siatki wpakował Jose Kante.

 

Korona Kielce 4:2 (2:1) Wisła Płock

Bramki: Micanski 24′, Kiełb 33′(k), 66′(k) Palanca 50′ – Merebaszwili 43′, Kante 92′

KORONA: Pesković – Rymaniak, Dejmek, Kwiecień, Grzelak – Możdżeń, Marković, Kiełb, Aankour (76′ Mrozik), Palanca (61′ Pilipczuk)- Micanski (86′ Smolarczyk)

WISŁA: Kiełpin – Stępiński (63′ Szymiński), Bozić, Byrtek, Sylwestrzak – Furman, Rogalski, Merebaszwili (74′ Piotrowski), Iliew, Reca – Piątkowski (53′ Kante)

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA