Na poniedziałkowej konferencji prasowej, poprzedzającej okres przygotowawczy przed rudną wiosenną, Adam Nawałka odniósł się do możliwych ruchów kadrowych podczas zimowego okienka transferowego.
O rewolucji kadrowej, a co za tym idzie wietrzeniu szatni mówiło się już od dawna. Jednak nie przeprowadził jej ani Nenad Bjelica, ani Ivan Djurdjević. Podczas zimowego okienka transferowego także się ona nie odbędzie.
Lech Poznań w styczniu pozbył się swojego niewypału transferowego, Dioniego, który powędrował do swojej rodzimej Hiszpanii. Kolejorz pozyskał za to jedną z jaśniejszych postaci Fortuny I ligi, Juliusza Letniowskiego.
Co do dalszych ruchów transferowych możliwych zimą to Dimitris Goutas dostał wolną rękę w kwestii poszukiwania nowego pracodawcy. Za to w drugą stronę możliwy jest tylko jeden transfer- napastnik. Jednak Lech pozyska go tylko wtedy gdy Adam Nawałka będzie pewien umiejętności tego zawodnika.
– Zakontraktowaliśmy Juliusza Letniowskiego. Co do dalszych transferów do klubu, jeżeli sytuacja będzie korzystna, a ja będę przekonany, że potrzebny będzie napastnik do tej drużyny, to podejmę taką decyzję w najbliższym czasie. Muszę być jednak przekonany, że taka charakterystyka zawodnika będzie przydatna temu zespołowi. Od samego początku strategia była taka, że nie będzie transferów wychodzących z klubu, podobnie z transferami do klubu. Spokojnie będziemy podchodzić do sytuacji kadrowej – podkreśla trener Nawałka.