Hansi Flick zwolniony. Kto może go zastąpić? Ruszyła giełda nazwisk

11 wrz 2023, 12:04

Po niespełna dwóch latach pracy ze stanowiskiem selekcjonera reprezentacji Niemiec pożegnał się Hansi Flick. Tymczasowo jego rolę przejmie Rudi Voeller, ale nasi zachodni sąsiedzi już szukają nowego trenera. Problem w tym, że wymarzeni kandydaci są związani kontraktami i ich sprowadzenie może być dla niemieckiej federacji niezwykle kosztowe.

Giełda nazwisk. Kto teraz obejmie reprezentację Niemiec?

Niemiecka kadra w ostatnich miesiącach notowała fatalne wyniki. Przegrała mecze towarzyskie między innymi z Polską (0:1) czy Kolumbią (0:2). Szalę goryczy przelała sobotnia porażka z Japonią (1:4). Nasi zachodni sąsiedzi postanowili, że na dziewięć miesięcy przed EURO 2024 ich piłkarska reprezentacja potrzebuje dużych zmian.

W związku z tym posadę selekcjonera stracił Hansi Flick. W najbliższym meczu towarzyskim z Francją niemiecką ekipę poprowadzi 63-letni Rudi Voller. Tamtejsza federacja już się zastanawia, kto jednak zastąpi Flicka na stałe. Media informują, że szanse na to mają trzech trenerów.

Faworytem dziennikarzy jest Julian Nagelsmann, który po rozstaniu z Bayernem Monachium pozostaje bez zajęcia. Problem w tym, że jego umowa z bawarskim klubem cały czas jest wiążąca. Wydaję się więc, że włodarze Die Roten będą chcieli od niemieckiej federacji sporej rekompensaty, jeżeli mają uwolnić 36-latka od kontraktu. Zwłaszcza że przy jego zatrudnieniu zapłacili RB Lipsk około 25 milionów euro.

Jednym z kandydatów do zastąpienia Flicka jest Juergen Klopp. Niemiecki trener już w przeszłości podkreślał, że kiedyś będzie chciał poprowadzić Die Mannschaft. Problem w tym, że cały czas ma ważny kontrakt z Liverpoolem. Klopp na Anfield może zostać nawet do 2026 roku. Dlatego jego sprowadzenie teraz wydaję się bardzo mało prawdopodobne.

Media są przekonane, że niemieccy działacze przyglądają się również Rogerowi Schmidtowi. Tu problemem jest, tak samo jak w przypadku Kloppa, obowiązujący kontrakt klubowy. Aktualnie 56-letni trener związany jest z Benfiką. Zerwanie trzyletniego kontraktu mogłoby zakosztować nawet 30 milionów euro.

Fatalna seria Polaków. Tak źle nie było od czasów Leo Beenhakkera

 

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA