Jacek Magiera po meczu z Wisłą: Nie wiem co z Vadisem…

Aktualizacja: 3 lut 2022, 12:24
3 gru 2016, 00:21

Legia Warszawa zremisowała na własnym stadionie 2:2 z Wisłą Płock, mimo że prowadząc 2:0 miała już praktycznie wygrany mecz. Po spotkaniu niezadowolony z postawy swojej drużyny był trener mistrzów Polski, Jacek Magiera…

– Super kwadrans Legii, zdobyliśmy bramkę, później oddaliśmy inicjatywę, nakręcaliśmy Wisłę i ci mieli kilka okazji, ale dobrze blokowaliśmy. W szatni mówiliśmy sobie, że pewne rzeczy trzeba poprawić i tak się stało. Znów mieliśmy lepszy okres, padł gol i oddaliśmy inicjatywę. Furman miał dużo miejsca, mógł oddać piękny strzał. Wiedzieliśmy, że trzeba unikać stałych fragmentów w wykonaniu Wisły, a mimo to tak straciliśmy bramkę. To trudny dla nas wieczór, ale pracujemy dalej, aby zwyciężać, aby zdobywać punkty. Dziś spotkanie było do wygrania, a zostało zremisowane – skomentował trener Legii, Jacek Magiera.

– To jeden ze słabszych meczów, taki jest fakt. Ale nie ma się co usprawiedliwiać brakiem Rado czy Gui, ich zabrakło, bo wykluczyły ich kartki. Zagrał Hamalainen, na pozycji Rado, zdobył bramkę. Teraz Serb i Brazylijczyk wrócą, będzie większe pole manewru. Staraliśmy dziś grać trochę inaczej, dlatego postawiliśmy na Nikolicia. Zdobył bramkę, co bardzo cieszy. Myślałem o tym by zagrał razem z Prijoviciem, ale ostatecznie zdecydowałem się na Niko. Przed nami trzy ważne mecze, musimy we wszystkich być w znakomitej dyspozycji.
– Mam nadzieję, że nikt nie miał w głowie oszczędzania sił na mecz ze Sportingiem Lizbona. To byłoby tanie usprawiedliwienie i ja bym go nie przyjął. Chcieliśmy grać i strzelać bramki. Mieliśmy mecz pod kontrolą i nie powinniśmy zremisować.
– Dominik Furman nie zaskoczył mnie swoją postawą. Znam go od najmłodszych lat. Wiem na co go stać. Gratuluję mu pięknego gola i tego, że pokazał się z dobrej strony. Nieraz już tak bywa, że trzeba odejść ze swojego klubu, żeby zacząć grać lepiej. Nie powiem, czy chciałbym widzieć Furmana w swojej drużynie.
– Nie wiem co z Vadisem, czy coś mu dolega. Ucierpiał w jednym ze starć, był mocno naciskany przez rywali, nie zawsze zgodnie z przepisami, ale on musi być na to gotowy, musi się przyzwyczajać, że właśnie w ten sposób przeciwnicy będą próbowali go wyprowadzić z równowagi.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA