Jagiellonia wygrywa w doliczonym czasie! W tym sezonie strzela tylko z karnych!

Aktualizacja: 3 lut 2022, 11:54
23 lip 2017, 20:07

W 2. kolejce Lotto Ekstraklasy Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 (0:0) Górnika Zabrze. Beniaminka na prowadzenie wyprowadził aktualny lider klasyfikacji strzelców Igor Angulo, jednak później gospodarze otrzymali dwa rzuty karne, które wykorzystali Arvydas Novikovas i Łukasz Sekulski.

Hiszpański napastnik Górnika po fantastycznym występie przeciwko Legii Warszawa wzbudził swoją osobą spore zainteresowanie, ale także nałożył na siebie dodatkową presję. Klasę mógł potwierdzić już w 8. minucie starcia z wicemistrzem Polski, lecz jego uderzenie głową po rzucie rożnym nie znalazło drogi do siatki. Po trzydziestu minutach goście ponownie wykreowali sobie dogodną sytuację, lecz Rafał Kurzawa nie był w stanie zamienić na gola dośrodkowania z prawej flanki. Gospodarze najbliżej wyjścia na prowadzenie byli w 39. minucie, kiedy to po wrzutce z rożnego Novikovasa Taras Romańczuk uderzył minimalnie obok prawego słupka Tomasza Loski.

Druga połowa była zdecydowanie ciekawsza – w 53. minucie kolejna celna wrzutka Novikovasa ze stałego fragmentu gry, trafiła na głowę Ivana Runje, jednak refleksem popisał się Loska. Co nie udało się „Jadze”, już trzy minuty później wyszło Górnikowi. Bramka Igora Angulo do złudzenia przypomniała jego trafienie sprzed tygodnia przeciwko Legii. Tym razem piłkę głową strącił Rafał Kurzawa, a doświadczony Hiszpan na wielkim spokoju pokonał Mariana Kelemena. W 69. minucie atak Jagiellonii przyniósł skutek w postaci rzutu karnego. Strzał Runje ręką zatrzymał Dani Suárez, za co sędzia Paweł Raczkowski wskazał na „wapno”, a defensorowi beniaminka bez wahania kazał opuścić murawę z powodu czerwonej kartki. Z jedenastu metrów nie pomylił się Novikovas, doprowadzając tym samym do remisu.

Na kwadrans przed końcem Kurzawa mógł zostać bohaterem gości. Zmarnował on jednak dwie świetne sytuacje w krótkim odstępie czasu, a bohaterem został nie on, a Marian Kelemen, który wybronił oba strzały. Jagiellonia w końcówce napierała, a Górnik ograniczył się do obrony. Okazje marnowali kolejno Guilherme i Pospisil, co zapowiadało remis do końcowego gwizdka. W doliczonym czasie prawym skrzydłem szarżował jednak Novikovas, niezgodnie z przepisami na skraju pola karnego zatrzymał go wprowadzony z ławki David Ledecký i arbiter po raz drugi podyktował rzut karny. Czeskiemu atakującemu wlepił natomiast żółty kartonik, a że było to już jego drugie takie upomnienie tego dnia, Górnik musiał kończyć mecz w dziewiątkę. Do piłki podszedł Łukasz Sekulski i rzutem na taśmę zapewnił komplet punktów Jagiellonii.

Lotto Ekstraklasa – 2. kolejka
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 2:1 (0:0)
Novikovas 70 (k), Sekulski 90+3 – Angulo 56

Jagiellonia: Marián Kelemen – Łukasz Burliga (78, Karol Świderski), Ivan Runje, Guti, Guilherme – Arvydas Novikovas, Rafał Grzyb, Taras Romanczuk, Fedor Černych, Dmytro Chomczenowski (58, Martin Pospíšil) – Cillian Sheridan (83, Łukasz Sekulski)

Górnik: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suárez, Michał Koj – Damian Kądzior (71, Meik Karwot), Maciej Ambrosiewicz, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa – Igor Angulo (89, Bartłomiej Olszewski), Łukasz Wolsztyński (58, David Ledecký)

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA