Strona główna Piłka nożna Kilka nowych wniosków po spotkaniu reprezentacji ze Szwajcarią

Kilka nowych wniosków po spotkaniu reprezentacji ze Szwajcarią

0

Znów dobry mecz w wykonaniu Polaków. Tym razem remis 2:2. Tak jak napisałem w ostatnim felietonie, w tym meczu przyjrzałem się kilku kolejnym zawodnikom. Co z tego wyszło?

Na pierwszy ogień nasz prawy obrońca, Paweł Olkowski. Tyle ostatnio mówiło się o jego fantastycznej grze w Koeln. Czy w meczu reprezentacji to potwierdził? Moim zdaniem nie do końca. Ogólnie mecz w jego wykonaniu był jak najbardziej poprawny. Widać było, że jest to zawodnik dynamiczny, chętnie grający do przodu, pomagający w konstruowaniu ofensywnych akcji. Co jednak na minus? Straty, niedokładne podania, niedokładne wrzutki. Olkowski na pewno nie jest zawodnikem pokroju Piszczka, niestety. Wydaje mi się jednak, że to na dzisiaj najlepsza opcja na zastępcę Łukasza.

Drugim zawodnikiem obserwowanym przeze mnie był Artur Jędrzejczyk. To, jak ten chłopak się rozwinął, i jak wszedł do reprezentacji… coś cudownego. Mimo tego, że jest to prawy lub środkowy obrońca, to na lewej stronie spisuje się również bardzo dobrze. Myślę, że dyskusja na temat Boenisch czy Wawrzyniak, zakończyła się po świetnych występach Jędrzejczyka. Czy ktoś teraz sobie wyobraża, aby jeden z wymienionej wyżej dwójki wrócił do podstawowego składu reprezentacji? Ja sobie tego nie wyobrażam. U Jędrzejczyka często raziło mnie to, że nie jest najlepszy technicznie. W ostatnich meczach pokazał jednak, że piłka mu nie przeszkadza, potrafi zagrać niekonwencjonalnie, dużo biega do przodu. Do tego niesamowite serce do gry, wola walki, siła fizyczny i motoryka. Śmiem twierdzić, że to będzie nasz podstawowy lewy obrońca na dłuższy czas.

Kolejny piłkarz, na którego zwracałem uwagę to Thiago Cionek. Być może ktoś stwierdzi, że jestem do niego uprzedzony, ale dla mnie rozegrał fatalny mecz i niczego dobrego tej kadrze nie da. Pierwsza bramka, błąd Cionka, to jego strefą przeszło prostopadłe podanie, po którym padła bramka. Do tego kilka bardzo złych interwencji, jak ta, gdy dwa razy źle wybijał piłkę, po czym szansę miał Drmić, albo ta, kiedy poślizgnął się w naszym polu karnym. Czy naprawdę potrzebny nam jest obcokrajowiec, który prezentuje żenujący poziom? Naprawdę nie ma lepszego od niego POLAKA na tę pozycję? Mówię stanowcze NIE obcokrajowcom w naszym zespole narodowym, mówię NIE: Obraniakowi, Polanskiemu, Cionkowi.

Z zaciekawieniem spoglądałem też na Tomka Jodłowca. Ciekawy to zawodnik, który równie ciekawie się rozwinął. Czy Tomek przyda nam się w meczach z Gibraltarem czy Gruzją, kiedy będziemy musieli prowadzić grę i atakować? Szczerze wątpię. Ale czy przyda się na mecze z Niemcami, Szkocją, Irlandią, kiedy będziemy musieli walczyć ile tylko będzie sił? Tutaj na pewno. Jodłowiec zostawia kawał serca na boisku, walczy jak mało kto. Jeśli trzeba to sfauluje, wykopie piłkę w trybuny. uderzy kogoś z łokcia, odepchnie. Tacy piłkarze są nam jak najbardziej potrzebni, także liczę, że Tomasz będzie ważnym punktem naszej reprezentacji.

Piątym zawodnikiem, którego gra mocno mnie interesowała był Michał Kucharczyk. Ciężko jednoznacznie podsumować jego występ. Z jednej strony, niby miał mało piłek, niby koledzy nie potrafili go znaleźć na boisku. Z drugiej jednak, sam jakby niekoniecznie pokazywał się do gry i nie pokazywał tego, co gra w Legii. Być może było to spowodowane stresem, presją meczu. Ale gdzie się pokazać, jak nie w spotkaniu towarzyskim. Michała jednak bym przedwcześnie nie skreślał, bo w niektórych meczach na pewno może nam się przydać.

Ostatnim graczem, którego obserwowałem był Piotr Zieliński. Niestety, Piotrek był obok Cionka najsłabszym zawodnikiem na boisku. Nie widziałem ani jednego dobrego zagrania w jego wykonaniu. Ciągłe straty, słabe ustawianie się, bycie poza grą. Zieliński spróbował dwóch czy trzech ciekawych zagrań, które również nie znalazły adresata. Do tego przepychany przez rywali. Czy w aktualnej formie jest on przydatny w kadrze? Moim zdaniem w ogóle. Trudno powiedzieć czy to się kiedyś zmieni, ale oby Piotrek odnalazł formę, bo jeśli będzie potrafił pokazać pełnię swoich umiejętności to kadra będzie miała z niego pociechę.

Na koniec chciałbym napisać kilka słów o Michale Żyro. Fatalny występ, niestety. Siedząc przed telewizorem ciągle powtarzałem: Kiedy ten Żyro wejdzie!? Wpuść Żyro, daj mu się pokazać! Ooo, teraz by się Żyro przydał. Michał więc wszedł i niestety pokazał jak bardzo się myliłem. Praktycznie same niedokładne zagrania, nogi jak z galarety i strach w grze. Do tego dwie idiotyczne żółte kartki i zejście do szatni. Co z jednym, z najlepszych zawodników Legii w tym sezonie?

Autor: Kamil Kwiatkowski