Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary Koniec przygody Lecha z LE!

Koniec przygody Lecha z LE!

0

To koniec przygody Lecha z europejskimi pucharami. “Poznańska Lokomotywa” zanim jeszcze zaczęła się rozpędzać rozbiła się o amatorów z Islandii i przegrała w dwumeczu 1:0. 

Kolejorz do spotkania przystępował ze stratą jednej bramki, którą to Stjarnan strzeliło Lechowi u siebie. Poznaniacy od razu ruszyli do ataków. Sporym zapałem do gry wykazywał się Keita, który napędzał akcje Lecha. Już w 6 min. gospodarze mogli objąć prowadzenie po strzale głową Ubiparipa, ale bramkarz rywali fenomenalnie obronił ten strzał. Chwilę później znów znakomita sytacja, tym razem Kamińskiego i jeszcze lepsza interwencja Jonssona.  Lech kompletnie zdominował spotkanie i raz po raz gościł pod bramką rywali, ale za każdym razem brakowało dobrego ostatniego podania lub skuteczności.

Piłkarze Stjarnan pierwszy raz zagrozili bramce Poznaniaków dopiero w 30 min, ale piłkę po strzale z dystansu pewnie złapał Krzysztof Kotorowski.

Do przerwy wynik pozostawał bez zmian. Kolejorz aby awansować musiał zmienić swoją grę bo do tej pory ograniczał się jedynie do akcji skrzydłami i do często niedokładnych wrzutek do osamotnionego w ataku Serba.

Po przerwie Lechici zmienili nieco swoją taktykę i znów ruszyli na bramkę rywali. W 56 min. Luis Henriquez idealnie dograł do Szymka Pawłowskiego, który bardzo mocno uderzył na bramkę gości. Jednak jak się okazało zbyt mocno i piłka przeleciała nad bramką.

Kolejorz z minuty na minutę grał coraz bardziej nerwowo. Jego ataki były nieporadne. W dodatku mecz dla gospodarzy mógł się już skończyć w 66 min. kiedy to Islandczycy wyszli z groźną kontrą dwóch na dwóch. Jednak Punyed w sytuacji sam na sam z Kotorowskim trafił wprost w naszego goalkeepera.

I na tym to był już praktycznie koniec emocji. Jedynie w 71 min Henriquez groźnie dośrodkował, ale nikt nie zdołał wbić piłki do bramki. Później była już tylko kopanina, granie na czas ze strony Stjarnan i gwizdy kibiców zwolenników Lecha. No, ale co im się dziwić, gdyż ich ukochana drużyna nie potrafi strzelić gola amatorom z Islandii.

To koniec przygody Lecha w Lidze Europy. Celem był awans do fazy grupowej, a oni nawet nie przeszli do IV rundy. To chyba najwyższy czas na zmianę trenera w Lechu Poznań. Panie Rumak – DO WIDZENIA !

3. runda eliminacji Ligi Europejskiej, Poznań
Lech Poznań – Stjarnan FC 0:0 

Lech: Krzysztof Kotorowski – Tomasz Kędziora (77, Dawid Kownacki), Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Szymon Pawłowski, Darko Jevtić, Łukasz Trałka, Muhamed Keita (59, Gergo Lovrencics), Kasper Hamalainen (55, Łukasz Teodorczyk) – Vojo Ubiparip. 

Stjarnan: Ingvar Jonsson – Niclas Vemmelund, Martin Rauschenberg, Daniel Laxdal, Hoerdur Arnason – Michael Praest, Atli Johannsson, Olafur Karl Finsen, Arnar Bjoergvinsson, Pablo Punyed – Rolf Toft (22, Heidar Aegisson. 

Pierwszy mecz: 1:0 dla Stjarnan. Awans: Stjarnan. 

Żółte kartki: Luis Henriquez, Darko Jevtic, Dawid Kownacki (Lech), Martin Rauschenberg (Stjarnan). 

Sędzia: Pavle Radovanović (Czarnogóra). Widzów: 22 600.

Autor: Bartosz Węgielnik