Legia Warszawa uległa we wczorajszym spotkaniu na wyjeździe Śląskowi Wrocław 1:2 choć po pierwszej połowie prowadziła. Szczególnie wiele kontrowersji przyniosła jednak wyrównująca bramka dla piłkarzy z Wrocławia…
W 60. minucie piłkę ręką dotknął lub nie (powtórki w 100 procentach nie potwierdzają żadnej z tez) Adam Hlousek. Sędzia tego spotkania, Jarosław Przybył zdecydował się jednak pokazać na „wapno” co wzbudziło spore kontrowersje. Jeszcze większe jednak mogą wzbudzić słowa wypowiedziane do bramkarza mistrzów Polski, Arkadiusza Malarza po przyznaniu rzutu karnego dla wrocławian…
Adama piłka trafiła i nie poszerzył on swojego obszaru. Nie było karnego. Mówiłem do sędziego, że nie ma takiej możliwości. On mi odpowiada „Nie wiem, nie widziałem, zobaczycie w telewizji„. Co mi to da jak zobaczę w telewizji, jak my będziemy remisować? Takie dziwne to było. Adam wykonał naturalny ruch, nie wiem nawet, czy jego ta piłka dotknęła. – powiedział dla serwisu „Legia.net” bramkarz Wojskowych, Arkadiusz Malarz.

