Wszystko wskazuje na to, że jeszcze zimą szeregi Lecha Poznań może opuścić Maciej Wilusz. Stoper „Kolejorza” miałby trafić do Wisły Płock, ale stanie się tak tylko w przypadku gdy poznańska drużyna zakontraktuje innego defensora…
Wilusz, mimo kilku szans które otrzymał zarówno przez Jana Urbana jak i przez Nenada Bjelicę nie wykorzystał ich i stał się pierwszym zawodnikiem z linii defensywnej do „odstrzału”. To wykorzystać chcą włodarze Wisły Płock. Trener „Nafciarzy” zresztą nie ukrywa, że chciałby w swojej drużynie 4-krotnego reprezentanta Polski.
. – Wspólnie z trenerem Marcinem Kaczmarkiem sondowaliśmy możliwość sprowadzenia Wilusza do naszego klubu. Obaj cenimy jego umiejętności – powiedział dla „Przeglądu Sportowego” dyrektor sportowy „Nafciarzy” Łukasz Masłowski. – Jeżeli będzie możliwość pozyskania go, to na pewno nie zamkniemy się na taką ewentualność. Możemy podjąć rozmowy – dodał.
Wilusz w tym sezonie Lotto Ekstraklasy zagrał tylko pięć ligowych spotkań. Do swojego dorobku może jednak także dopisać dwa mecze w Pucharze Polski, mecz o Superpuchar oraz jedno spotkanie w III-ligowych rezerwach Lecha.

