Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Legia Warszawa gromi rywali

Legia Warszawa gromi rywali

0

Legia Warszawa pewnie pokonała Górnik Łęczna 5:0, choć do przerwy był bezbramkowy remis. Zwycięstwo Wojskowym dali Vrdoljak, Kosecki i Orlando Sa. 

Pierwsza polowa spotkania nie przyniosła zbyt wielu emocji. Legia miała optyczną przewagę i stworzyła więcej dogodnych sytuacji, ale nie potrafiła ich wykorzystać. Najlepszą z nich zmarnował Saganowski w 41 min. kiedy to przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. Górnik w pierwszej połowie wyglądał na nieco przestraszonego i praktycznie cały czas się tylko bronił.

Drugą połowę mocnym akcentem rozpoczęli Legioniści, którzy w 46 min. wyszli na prowadzenie. Dobre dośrodkowanie Brzyskiego z rzutu rożnego strzałem głową na bramkę zamienił Ivica Vrdoljak.

To co nie udawało się w pierwszej połowie, znakomicie wychodziło w drugiej i w 49 min. było już 2:0. Tym razem strzelcem bramki Jakub Kosecki, który wykorzystał podanie od Radovicia.

Goście mogli odpowiedzieć bramką w 62 min, ale w dogodnej sytuacji z 7 metrów do bramki nie trafił Fiodor Cernych. Górnik szybko się przekonał, że niewykorzystane okazje lubią się mścić i w 63 min po ładnej akcji Legi, Bozic musiał się ratować faulem w polu karnym. A to oznaczało tylko jedno – rzut karny. Na domiar złego faulujący obejrzał czerwoną kartę i wyleciał z boiska. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł…Vrdoljak, który jednak tym razem się nie pomylił i pewnie wykorzystał karnego, podwyższając prowadzenie.

W 66 min na boisku pojawił się Orlando Sa w miejsce Saganowskiego. Portugalczyk zaliczył prawdziwe wejście smoka bowiem wpisał się na listę strzelców już w 70 min., kiedy to efektownym strzałem głową pokonał goalkeepera rywali.

Wynik spotkania w 80 min. ustalił Orlando Sa. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do bramki. W doliczonym czasie gry Portugalczyk mógł skompletować hat-tricka jednak zabrakło mu szczęścia.

Legia Warszawa po nieco bezbarwnej pierwszej połowie rozbiła beniaminka z Łęcznej aż 5:0. Można zatem powiedzieć, że Stołeczny klub podniósł się po tym dramacie związanym z Ligą Mistrzów.

Legia Warszwa – Górnik Łęczna 5:0 (0:0)
Vrdoljak 46,66k, Kosecki 50, Sa 70, 80 

Żółta kartka: Sergiusz Prusak. 
Czerwona kartka – Górnik Łęczna: Tomislav Bozic (64). 

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 10 331. 

Legia Warszawa: Konrad Jałocha – Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior, Tomasz Brzyski – Helio Pinto (62. Ondrej Duda), Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Jakub Kosecki (73. Adam Ryczkowski) – Marek Saganowski (66. Orlando Sa), Miroslav Radovic. 

Górnik Łęczna: Silvio Rodic – Łukasz Mierzejewski, Maciej Szmatiuk, Tomislav Bozic, Patrik Mraz – Grzegorz Bonin, Lukas Bielak, Przemysław Kaźmierczak (62. Veljko Nikitovic), Tomasz Nowak, Miroslav Bożok (56. Shpetim Hasani) – Fiodor Cernych (78. Sebastian Szałachowski).

Autor: Bartosz Węgielnik

Foto: arka.gdynia.pl