Legia Warszawa po raz drugi z rzędu nie zdołała awansować do fazy grupowej europejskich pucharów co niestety wiąże się z wieloma problemami. Największym jest bez wątpienia dziura budżetowa, która musi zostać załatana. Jak informuje serwis „Legia.net” ten proces własnie się rozpoczął, ale niestety najbardziej dotknie tych, którzy z blamażem w europejskich pucharach mają wspólnego niewiele…
Najbardziej ucierpi piłkarska akademia mistrzów Polski. We wtorek pożegnano się już z pięcioma jej pracownika, a to nie koniec zmian. – Zmiany w budżecie akademii są związane z wynikami pierwszego zespołu. Po raz kolejny nie udało nam się awansować do fazy grupowej europejskich pucharów, a to wiąże się z konsekwencjami finansowymi. Te dotkną wszystkie departamenty naszego klubu, również akademię piłkarską – powiedział w poniedziałek Jacek Zieliński, dyrektor APLW.
Włodarze klubu chcą by zmiany przebiegły jak najbardziej bezboleśnie. W związku z tym z pracą pożegnał się dotychczas tylko jeden trener. Jest nim Robert Picuła, który dotychczas był asystentem trenera w zespole z Centralnej Ligi Juniorów.
Zwolnienia to tak jak wspomnieliśmy nie jedyna kwestia wiążąca się z zaciskaniem pasa. Kolejna to wyjazdy młodzieżowych drużyn na turnieje międzynarodowe. Dotychczas zawodnicy mieli wiele okazji by sprawdzać się na tle najsilniejszych ekip w Europie. Niestety, teraz może się to zmienić. – Są takie zawody, których koszty w dużej części pokrywa organizator. W takie będziemy celować w większym stopniu – wytłumaczył Zieliński.

