LOTTO Ekstraklasa: Piast zbił Ruch. Chorzowianie w coraz gorszej sytuacji

Aktualizacja: 3 lut 2022, 12:08
16 maj 2017, 22:12

Piast Gliwice pokonał w pełni zasłużenie na wyjeździe Ruch Chorzów 3:0 w meczu 34. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy. Dzięki zwycięstwu „Piastunki” są coraz bliżej utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej, Ruch z kolei jest w coraz gorszej sytuacji…

Początek spotkania należał do gości, którzy starali narzucić swój styl gry. Ofensywne akcje Badii i Zivca nie przyniosły jednak bramek. Pierwszą groźniejszą akcję gliwiczanie przeprowadzili w ósmej minucie. Bardzo ładnym zagraniem popisał się wspomniany wcześniej Badia, Jankowski mógł znaleźć się w kapitalnej sytuacji, ale niestety dla gości nie opanował dobrze futbolówki i tym samym zaprzepaścił szansę na gola.

Z biegiem minut rywalizacja zaczęła się wyrównywać co niestety oznaczało głównie grę w środku pola i nieudolne ataki obu drużyn. Niespodziewanie już w 31. minucie trener Piasta, Dariusz Wdowczyk zdecydował się na pierwszą zmianę i to najprawdopodobniej wcale nie wymuszoną kontuzją. Plac gry opuścił słabo spisujący się Adam Mójta, a zastąpił go jeden z liderów „Piastunek” w poprzednim zespole, Patrik Mraz. Do końca pierwszej połowy nie zobaczyliśmy jednak już żadnej groźnej okazji i sędzia zaprosił obie ekipy do szatni przy bezbramkowym remisie.

Druga odsłona również lepiej rozpoczęła się dla gości. W 50. minucie ponownie błysnął Hiszpan Badia, który dośrodkował piłkę w pole karne, a bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Papadopulos, który zamiast strzelać zbyt długo czekał i zaprzepaścił szansę. Kolejne minuty to podobnie jak w pierwszej połowie rwana gra z obydwu stron i głównie walka w środku pola. W 63. minucie zmianę przeprowadził Ruch. Za Michała Walskiego wszedł przebojowy Miłosz Przybecki, który miał ożywić grę gospodarzy. Tak się jednak nie stało bo nadal groźniejsi byli piłkarze Piasta i w 67. minucie byli bliscy w końcu objęcia prowadzenia. Składną akcję gliwiczan mógł skończyć golem Gojka, ale nie wykorzystał wyłożenia piłki Mraza i posłał futbolówkę tuż obok słupka. Minutę później mieliśmy drugą zmianę w szeregach Chorzowian. Murawę opuścił tym razem Michał Arak, a w jego miejsce pojawił się wypożyczony z Legii Warszawa Jarosław Niezgoda.

To też nie poprawiło gry gospodarzy, a wręcz przeciwnie bo w 73. minucie Piast w końcu dopiął swego. Bardzo dobrym dośrodkowaniem popisał się Patrik Mraz, a zaledwie a samobójczą bramkę strzelił Paweł Oleksy, choć w pierwszym momencie wydawało się, że to zaledwie 19-letni Denis Gojko zdobył swojego pierwszego gola w LOTTO Ekstraklasie.

Dwie minuty później było już 2:0 dla gliwiczan! Tym razem pięknym uderzeniem z około 13 metrów popisał się Gerard Badia, który nie dał szans Liborowi Hrdlicczce i praktycznie wbił gwóźdź do trumny ekipy z Chorzowa.

Trener Ruchu do końca próbował wpłynąć na zespół. Na 10 minut przed końcem za Bartosza Nowaka wpuścił jeszcze łotewskiego napastnika, Eduardsa Visnakovsa, ale ponownie jak przy zmianie Araka dało to odwrotny efekt. Na dwie minuty przed końcem podopiecznych Warzychy dobił Brazylijczyk Hebert wykorzystując dośrodkowanie Denisa Gojko.

W tabeli LOTTO Ekstraklasy Piast dzięki wygranej ma 22 punkty i jest trzeci w grupie spadkowej z niema pewnym utrzymanie. Ruch z kolei zgromadził zaledwie 17 „oczek” i widmo spadku coraz wyraźniej zagląda w oczy tak utytułowanemu klubowi.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA