Legia Warszawa zakończyła dziś długo ciągnącą się sagę transferową związaną z Vadisem Odjidją-Ofoe, o czym pisaliśmy TUTAJ. W rozmowie z „Super Expressem” prezes mistrzów Polski zdradził kulisy rozstania z Belgiem oraz dalsze plany transferowe warszawskiej Legii…
– Rozmowy o nowej umowie zaczęliśmy po sezonie, przed końcem rozgrywek to nie miało sensu. Umówiliśmy się, że najpierw kończymy grać, a potem rozmawiamy. I tak przez pierwszy tydzień, licząc od zakończenia sezonu, można było wierzyć, że coś z tego będzie. Potem jednak sytuacja się zmieniła diametralnie i przekaz Vadisa był jeden: chcę odejść. W tym momencie zrozumiałem, że dalsze namawianie go nie ma sensu. Widać było, że jego serce jest już poza Warszawą. Wtedy wiedziałem już, że muszę zmienić taktykę i sprzedać go z jak najlepszym interesem dla klubu. Wcześniej zaoferowałem mu najwyższy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej i… nie bardzo wierzę, że ta oferta Olympiakosu była dużo lepsza od naszej. Moim zdaniem nie chodziło o pieniądze. On tu po prostu już dalej nie chciał grać. – stwierdził Mioduski.
– Mieliśmy już wszystko podpisane z rosyjskim FK Krasnodar. Wynegocjowaliśmy świetne warunki dla Legii. 3,5 miliona euro podstawy plus bonusy. I ja do teraz nie wiem czemu się to posypało. Niby przyczyna to oblanie testów medycznych, ale… Nie wiem o co tak naprawdę poszło. Skoro jednak Krasnodar upadł, a piłkarz wciąż upierał się, że chce odejść… Trzeba było wdrożyć plan B czyli Olympiakos. I tak jestem zadowolony, bo ostatecznie udało się wynegocjować dużo lepsze warunki niż to, co Grecy oferowali na początku negocjacji. O sumach nie mogę rozmawiać, ale to co się pojawia w prasie – no mniej więcej tak to wygląda – dodał prezes mistrzów Polski.
Zapytany Mioduski o kolejne transfery oraz czy będą to zawodnicy z „głośnym” nazwiskiem sternik stołecznej drużyny odpowiedział wymijająco, ale zapewnił, że do Legii trafi kilku zawodników, którzy podniosą poziom gry. – Ja na to tak nie patrzę. Czy ktoś jest znany, czy ma głośne nazwisko. Zamierzamy ściągnąć do klubu kilku piłkarzy, którzy będą realnymi wzmocnieniami. Jak Krzysztof Mączyński.
Cały wywiad do przeczytania tutaj.

