Mioduski: Zamierzamy ściągnąć do klubu kilku piłkarzy

Aktualizacja: 17 kwi 2023, 10:56
9 lip 2017, 23:35

Legia Warszawa zakończyła dziś długo ciągnącą się sagę transferową związaną z Vadisem Odjidją-Ofoe, o czym pisaliśmy TUTAJ. W rozmowie z „Super Expressem” prezes mistrzów Polski zdradził kulisy rozstania z Belgiem oraz dalsze plany transferowe warszawskiej Legii…

– Rozmowy o nowej umowie zaczęliśmy po sezonie, przed końcem rozgrywek to nie miało sensu. Umówiliśmy się, że najpierw kończymy grać, a potem rozmawiamy. I tak przez pierwszy tydzień, licząc od zakończenia sezonu, można było wierzyć, że coś z tego będzie. Potem jednak sytuacja się zmieniła diametralnie i przekaz Vadisa był jeden: chcę odejść. W tym momencie zrozumiałem, że dalsze namawianie go nie ma sensu. Widać było, że jego serce jest już poza Warszawą. Wtedy wiedziałem już, że muszę zmienić taktykę i sprzedać go z jak najlepszym interesem dla klubu. Wcześniej zaoferowałem mu najwyższy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej i… nie bardzo wierzę, że ta oferta Olympiakosu była dużo lepsza od naszej. Moim zdaniem nie chodziło o pieniądze. On tu po prostu już dalej nie chciał grać. – stwierdził Mioduski.

– Mieliśmy już wszystko podpisane z rosyjskim FK Krasnodar. Wynegocjowaliśmy świetne warunki dla Legii. 3,5 miliona euro podstawy plus bonusy. I ja do teraz nie wiem czemu się to posypało. Niby przyczyna to oblanie testów medycznych, ale… Nie wiem o co tak naprawdę poszło. Skoro jednak Krasnodar upadł, a piłkarz wciąż upierał się, że chce odejść… Trzeba było wdrożyć plan B czyli Olympiakos. I tak jestem zadowolony, bo ostatecznie udało się wynegocjować dużo lepsze warunki niż to, co Grecy oferowali na początku negocjacji. O sumach nie mogę rozmawiać, ale to co się pojawia w prasie – no mniej więcej tak to wygląda – dodał prezes mistrzów Polski.

Zapytany Mioduski o kolejne transfery oraz czy będą to zawodnicy z „głośnym” nazwiskiem sternik stołecznej drużyny odpowiedział wymijająco, ale zapewnił, że do Legii trafi kilku zawodników, którzy podniosą poziom gry. – Ja na to tak nie patrzę. Czy ktoś jest znany, czy ma głośne nazwisko. Zamierzamy ściągnąć do klubu kilku piłkarzy, którzy będą realnymi wzmocnieniami. Jak Krzysztof Mączyński.

Cały wywiad do przeczytania tutaj.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA