Dzisiejszej nocy zakończył się sezon zasadniczy Major League Soccer. Spotkanie ostatniej kolejki nie okazało się dobre w wykonaniu Chicago Fire, co jednak nie przeszkodziło byłemu napastnikowi Legii Warszawa, Nemanji Nikoliciowi w wywalczeniu tytułu króla strzelców MLS!
„Strażacy” sezon regularny kończyli starciem z Houston Dynamo, przegranym 0:3. Warto nadmienić, że jedną z bramek dla gospodarzy zdobył Romell Quioto. Reprezentanta Hondurasu w sezonie 2012/2013 oglądaliśmy w Ekstraklasie w barwach Wisły Kraków, lecz 26-letni obecnie snajper nie był w stanie strzelić choćby jednej bramki na polskich boiskach. Tegoroczną kampanię w USA zakończył natomiast z dorobkiem 7 goli w 22 meczach.
W Houston Nikolić wystąpił w pełnym wymiarze czasowym i mimo tego, że nie zdołał trafić do siatki, udało mu się sięgnąć po kolejną koronę króla strzelców. To już piąta w jego seniorskiej karierze! Po raz ostatni cieszył się z takiego wyróżnienia po sezonie 2015/2016, kiedy dla Legii Warszawa strzelił 28 bramek w 37 spotkaniach.
W tym sezonie Nikolić zanotował 24 trafienia w 34 meczach MLS. Nie zdołał go wyprzedzić choćby David Villa, który mimo 2 goli zdobytych w ostatniej kolejce, kampanię zakończył z 22 bramkami. Dzięki świetnej postawie węgierskiego napastnika, Chicago Fire zakwalifikowało się do fazy play-off, w tabeli konferencji wschodniej zajmując trzecie miejsce.
Congratulations to @ChicagoFire's @niko_nemanja, the winner of the 2017 Golden Boot! pic.twitter.com/XN8SKBoNqA
— Major League Soccer (@MLS) October 22, 2017

