Niemcy będą gospodarzami mistrzostw Europy w 2024 roku. Przed nadchodzącym turniejem powody do niepokoju może mieć selekcjoner tamtejszej reprezentacji piłkarskiej, czyli Hansi Flick. Nasi sąsiedzi we wtorek przegrali z Kolumbią (0:2). Był to dla nich czwarty z rzędu mecz bez zwycięstwa.
Niemcy bez formy. Na zwycięstwo czekają od marca
Ostatni raz reprezentacja Niemiec ze zwycięstwa mogła cieszyć się jeszcze w marcu. Wówczas pokonała Peru w meczu towarzyskim. Podopieczni Flicka wygrali 2:0, a oba gole w tamtym spotkaniu strzelił Niclas Füllkrug. Od tego momentu zanotowali jednak same remisy i porażki. Kilka dni później niemieccy piłkarze podejmowali bowiem gości z Belgii na stadionie w Kolonii. To spotkanie zakończyło się zwycięstwem Czerwonych Diabłów, którzy wygrali w stosunku 3:2.
Następnie podopieczni Flicka grali z Ukraińcami i Polakami. Pierwszy mecz zakończył się remisem 3:3, natomiast na PGE Narodowym lepsi okazali się podopieczni Fernando Santosa. Biało-Czerwoni wygrali 1:0 po golu Jakuba Kiwiora. Teraz reprezentacja Niemiec zaliczyła kolejną wpadkę. Tym razem gospodarze przyszłorocznych mistrzostw Europy przegrali z Kolumbią 0:2. We wtorek gole dla ekipy z Ameryki Południowej strzelali Luis Diaz i Juan Cuadrado.
– Jestem niezwykle rozczarowany. Chcieliśmy spróbować nowych rzeczy, ale nam nie wyszło. Argumenty nie są po naszej stronie. We wrześniu musimy pokazać zupełnie inną grę […] Musimy przerwać złą passę. Potrzebujemy więcej szybkości w ofensywie. Od września będziemy wprowadzać mniej zmian – przyznał po meczu Flick.
Germany 0:2 Colombia | Player ratings [@BILD] pic.twitter.com/HbVVPw3bde
— Bayern & Germany (@iMiaSanMia) June 21, 2023
Kibice reprezentacji Niemiec mają prawo do obaw nie tylko ze względu na ostatnie wyniki. Die Adler fatalnie spisali się również na ostatnim mundialu. Na Mistrzostwach Świata 2022 w Katarze nie udało niemieckim piłkarzom wyjść nawet z grupy, gdzie przegrali m.in. z Japonią.
Z 2:0 na 2:3 z Mołdawią. Kompromitujący mecz polskiej reprezentacji

