Strona główna Piłka nożna Od solidnego ligowca, po wielkie dno…Piotr Ćwielong

Od solidnego ligowca, po wielkie dno…Piotr Ćwielong

0

Piotr Ćwielong kibicom naszej rodzimej ligi znany jest bardziej z wypowiedzi “jest niedziela, godzina 17, pogoda też nie zachęca do gry w piłkę”, niż z jakiś spektakularnych akcji na boisku. Aczkolwiek gość ten miał przypiętą łatkę solidnego ligowca. Zdobył z krakowską Wisłą nawet mistrzostwo Polski, a potem powtórzył ten wyczyn ze Śląskiem Wrocław.

Sezon temu nasz rodak chciał spróbować swoich sił na zachodzie. Wyjechał do 2 ligowego VFL Bochum, gdzie w pierwszym sezonie rozegrał 30 spotkań, strzelił jedna bramkę i cieszył się sporym zaufaniem trenera. W międzyczasie dostał nawet powołanie do kadry Polski, aczkolwiek szybko udowodnił, że jest to już za duży rozmiar kapelusza.

Niestety obecnie nasz rodak przepadł. Leży na samym dni i za bardzo nie widać światełka w tunelu. Niestety od początku sezonu trener nie widzi dla Ćwielonga miejsca… na trybunach klubu z 2-Bundesligi. Obecnie Piotr Ćwielong broni barw VFL Bochum w rezerwach, a mianowicie w IV lidze, tam w 5 kolejkach zdobył już 3 bramki i cieszy się ogromną sympatią fanów miejscowej drużyny.