Sportowe historie: Perfekcyjna Nadia Comaneci i jej życie pod okiem dyktatora

Aktualizacja: 8 lut 2024, 20:20
1 sty 2024, 10:00

Montreal 1976. Igrzyska Olimpijskie, które mimo wielu znakomitych występów, już zawsze będą kojarzyć się z polityką. Mało które wydarzenia sportowe w XX wieku były bowiem bojkotowane w takim stopniu, jak następujące po sobie igrzyska w Kanadzie, Rosji (1980) i USA (1984). Nadia Comaneci, rumuńska nastolatka, na moment przyćmiła jednak całą towarzyszącą tej imprezie otoczkę.



Montreal 1976 – finansowa klapa i wielka polityka w tle

W czasach, gdy świat podzielony był na dwa bloki – ZSRR oraz USA żywiły do siebie jawną wrogość, w Republice Południowej Afryki rządziła biała elita, a zaledwie cztery lata wcześniej palestyńscy terroryści zamordowali podczas IO w Monachium izraelskich sportowców – polityka wchodziła na sportowe areny drzwiami i oknami.

Cała Afryka, z wyjątkiem Senegalu i Wybrzeża Kości Słoniowej, zbojkotowała igrzyska w Montrealu wobec niewykluczenia z nich Nowej Zelandii. Wcześniej Nowozelandzka reprezentacja rugby odwiedziła RPA, nie zważając na rasistowskie rządy w tym kraju. Cały kontynent był wzburzony decyzją MKOl. Igrzyska zbojkotował także Tajwan, któremu nie pozwolono wystąpić pod nazwą Republika Chińska. Na domiar złego dla Kanadyjczyków całe przedsięwzięcie okazało się wielką finansową klapą – koszty olimpiady przekroczono o 720%! Nigdy wcześniej, ani nigdy później, nie zdarzyło się to na taką skalę. Pośrodku tych nieszczęść, kibice mogli znaleźć jednak kilka punktów zaczepienia, które przypomniały im, dlaczego nie ma drugiego takiego wydarzenia w świecie sportu.

Na olimpijskich zmaganiach zadebiutowała żeńska koszykówka i piłka ręczna, po raz pierwszy do wyścigów stanęły także wioślarki. Córka Królowej Elżbiety, księżniczka Anna, wystąpiła w barwach Wielkiej Brytanii w jeździectwie. Mało tego, do zawodów przystępowała jako dwukrotna mistrzyni świata. Wreszcie, co dla nas najważniejsze, polska reprezentacja siatkarska pokonała w finale igrzysk ZSRR, po tym, jak przegrała pierwsze dwa sety. Był to jeden z 26 medali zdobytych przez Polaków. Triumfy święciła także chociażby Irena Szewińska, ojciec Marcina Gortata, Janusz, zdobył brąz w ringu bokserskim, a piłkarze Kazimierza Górskiego przegrali w finale z NRD.

Ani księżniczka Anna, ani żaden z siatkarzy, ani też, na szczęście, żaden z polityków, nie skradli serc kibiców w takim stopniu, jak pewna 14-letnia gimnastyczka z Rumunii. Igrzyska w Montrealu sprawiły, że wkrótce cały świat znał nazwisko Nadii Comaneci.

Nadia Comaneci – pierwsza perfekcyjna nota w historii

Nelli Kim, Olga Korbut, Ludmiła Turiszczewa. Mało kto wierzył, że którakolwiek z pozostałych zawodniczek będzie w stanie zagrozić wybitnym gimnastyczkom reprezentującym Związek Radziecki. W finale ćwiczeń na poręczach na arenę wchodzi 14-letnia Nadia Comaneci. Poza swoją dyscypliną anonimowa, ale świat gimnastyki zdążył już zauważyć jej niezwykły talent. Jednak nawet najwięksi optymiści nie mogli spodziewać się tego, czego za chwilę byli świadkami.



Nadia wykonuje ruch, który nazwano później „salto Comaneci”. Tak niebezpieczny, że niektóre osoby ze środowiska gimnastycznego próbowały go później zakazać. Po zakończonym występie zachwycona publiczność bije brawo, a Comaneci, wraz z resztą świata, czeka na werdykt. Komisja składa się z dwóch grup sędziów – pierwsza odejmuje punkty za każdy błąd przy wykonywaniu ćwiczeń. Druga rozpoznaje elementy wykonywane przez zawodnika. Wynik jaki uzyskuje zawodnik to suma punktów obu komisji (maksymalnie – 10).

Po chwili oczekiwania, na tablicy wyników widnieje nota… 1,00. Dopiero po chwili okazuje się, że elektroniczna tablica nie jest przystosowana do pokazania czterocyfrowego wyniku. Nigdy w historii nie zdarzyło się bowiem, że zawodniczka otrzymała perfekcyjną 10,00. W Montrealu Comaneci powtórzy ten wynik jeszcze sześciokrotnie. Wróci do Rumunii z 3 złotymi medalami i łatką ideału komunistycznego sportowca. Niestety, z naciskiem na „komunistycznego”.

Życie pod okiem Nicolae Ceaușescu

Dla dyktatora Rumunii, Nicolae Ceaușescu, nastolatka była wymarzonym wzorem do naśladowania dla młodzieży. Otrzymała order Bohatera Pracy, najbardziej prestiżowe wyróżnienie w ówczesnym socjalistycznym kraju. Ci z czytelników, którzy pamiętają komunistyczną rzeczywistość, domyślają się zapewne z czym wiąże się taki „prestiż”. Z 14-letniej dziewczynki, która zadziwiła świat, Nadia szybko musiała dorosnąć do rangi symbolu rumuńskiego sukcesu.

Ceaușescu domagał się kolejnych zwycięstw i jeszcze ostrzejszego reżimu treningowego. Pod okiem małżeństwa Karolyi, które pracowało z nią od dziecka, Comaneci trenowała teraz 8-9 godzin dziennie. Zmieniając się z dziewczynki w kobietę, nie miała czasu na rozrywki, którymi cieszyły się jej rówieśniczki. Oprócz prestiżu, za jej poświęceniem nie szły materialne korzyści, choć większość Rumunów myślała, że Nadia pławi się w luksusie. Z treningów wracała autobusem, za medale otrzymała tylko niewielkie wynagrodzenie, jej rodzice byli przeciętną rodziną w coraz biedniejszym państwie.

Po latach, w książce Nadia i Securitate, opartej na odtajnionych aktach policji komunistycznej, historyk Stejarel Olaru opisał, jak rumuńska bezpieka nie odstępowała Comaneci na krok. „Zaczęto ją inwigilować, gdy miała zaledwie 13 lat, aż do 1989 r., kiedy uciekła z kraju” – wyjaśnia Olaru. Mikrofony zainstalowano w każdym domu zajmowanym przez nią lub jej rodzinę, a legion informatorów, w tym urzędnicy federacji i dziennikarze, którzy podróżowali z nią za granicę, upewniał się, że Ceausescu i jego żona Elena wiedzieli przez cały czas, czym zajmuje się ich gwiazda. Na jaw wyszły też metody treningowe Beli Karolyi, który miał głodzić zawodniczki i stosować wobec nich przemoc, zarówno w Rumunii, jak i później w USA. Jedna z historii opowiada o tym, że gimnastyczki na obozach jadły z głodu pastę do zębów.



Na domiar złego Nadia wzbudziła zainteresowanie prawdopodobnie najniebezpieczniejszego człowieka w kraju – Nicu Ceaușescu, syna dyktatora. Niczym Udajj Husajn, syn Saddama, nietykalny Nicu urządzał na ulicach Bukaresztu polowania na kobiety, które następnie bezkarnie gwałcił. O relacji Nadii Comaneci z Nicu wiadomo niewiele. Niestety najprawdopodobniej była jedną z ofiar, nad którą przez lata się znęcał. Kiedy trener Comaneci, Bela Karolyi, wyprosił syna dyktatora z jednego z treningów, Nicolae Ceaușescu za karę odsunął go od zawodniczki, co doprowadziło ją do depresji.

Nicolae Ceausescu i Nadia Comaneci
Nadia Comaneci i Nicolae Ceausescu. Gimnastyczka wielokrotnie musiała uściskać dłoń dyktatora.

Comaneci została najlepszą sportsmenką świata

W międzyczasie, w 1976 i 1977 została uznana za najlepszą sportsmenkę świata. Kiedy pod okiem nowego trenera jej forma uległa znacznemu pogorszeniu, Karolyi w trybie pilnym został wezwany tuż przed Mistrzostwami Świata w Strasburgu w 1978 roku. Comaneci zdobyła złoto na równoważni oraz srebro drużynowo i w skoku, jednak na poręczach brakowało jej sił. Po turnieju miała do siebie sporo pretensji i wróciła do morderczych treningów.

Efekty przyszły rok później – zdobyła 3 złote medale na Mistrzostwach Europy w Kopenhadze. Była także gotowa wystartować w kolejnych igrzyskach – w Moskwie. Choć wyjechała z nich z dwoma złotymi medalami na koncie, w pamięci kibiców pozostaje rywalizacja z Jeleną Dawydową w wieloboju. Po decydujących ćwiczeniach na równoważni, Nadia czekała na ocenę sędziów… 28 minut. Ostatecznie przegrała z reprezentantką ZSRR o 0,075 punktu. Tuż przed igrzyskami inna rywalka Comaneci, Jelena Muchina, upadła podczas treningu i złamała kręgosłup. Wykonywała tzw. „salto Thomasa”, które dziś nie jest już dozwolone.

Ucieczka do USA i nowe życie Nadii Comaneci

Z pogrążonej w biedzie Rumunii najpierw, w 1981 roku uciekło małżeństwo Karolyi. Po dotarciu do USA namawiali młodą gimnastyczkę, by podążyła ich śladem. Comaneci pozostała w kraju. W 1984 roku zakończyła karierę i dostała pracę w federacji gimnastycznej z zarobkami rzędu 100 dolarów miesięcznie. W maju 1989 roku postanowiła uciec. Wraz z Constantinem Panaitem, Rumunem z amerykańskim obywatelstwem, przeszła pieszo przez granicę z Węgrami, skąd dostała się do Austrii, a następnie do USA. Niestety jej koszmar się nie skończył.

Przez następne miesiące Panait trzymał ją zamkniętą w pokoju hotelowym, wykorzystywał do działań marketingowych i zarobił na niej kilkaset tysięcy dolarów, zakazując jej kontaktu z kimkolwiek Po niemal roku udało jej się uwolnić od tej toksycznej relacji i rozpocząć nowe życie. W 1996 roku wyszła za mąż za amerykańskiego gimnastyka, dwukrotnego mistrza olimpijskiego, Barta Connera, a 10 lat później urodziła syna. Dzięki pieniądzom zarobionym na reklamach wraz z mężem otworzyła akademię gimnastyczną. Ufundowała także klinikę dla ubogich dzieci w Bukareszcie. Rząd Rumunii nadał jej tytuł Honorowego Konsula w USA.

Kiedy w 1994 roku, już po upadku rumuńskiej dyktatury i rozstrzelaniu Ceaușescu, wróciła do kraju, czekał na nią tłum tysięcy wielbicieli, z nowym premierem włącznie. Ceremonię jej ślubu transmitowano w całym kraju. Dziś, w wieku 62 lat, Comaneci nadal jest w swoim kraju uwielbiana. Przez wzgląd na osobistą historię nawet bardziej, niż w czasach, gdy święciła triumfy na arenie sportowej.



Sportowe historie: Walka stulecia w sercu Afryki. Muhammad Ali kontra George Foreman

Źródło:Polski-Sport.pl

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

SOCIAL MEDIA