Strona główna Felietony Polskie serce w żółto-czarnych barwach – Podsumowanie wielu lat gry Jakuba Błaszczykowskiego...

Polskie serce w żółto-czarnych barwach – Podsumowanie wielu lat gry Jakuba Błaszczykowskiego w Borussii Dortmund

1

W ostatnim czasie mówi się bardzo wiele o końcu przygody Jakuba Błaszczykowskiego w Borussii Dortmund, pojawia się wiele plotek o transferze Polaka do Liverpoolu, West Ham United, Herthy Berlin czy VfL Wolfsburgu, lecz jak to się zdarzyło że takie znane marki biją się o “Błaszcza”…?

Wróćmy na sam początek tej historii, czyli do roku 2005, kiedy to “Kuba” reprezentujący KS Częstochowa przyszedł na Reymonta na trening Wisły Kraków. Obecny wtedy trener zespołu z Krakowa, Vernes Licka był zachwycony 20. latkiem. Nie czekając długo, Wisła Kraków 24 lutego podpisała 5-letni kontrakt z młodziutkim Jakubem płacąc klubowi ze Śląska jedynie 14000€.

Młody wychowanek Rakowa Częstochowa zadebiutował w Ekstraklasie miesiąc później w wygranym meczu 3:1 przeciwko Polonii Warszawa. Jakub po kilku tygodniach został okrzyknięty wielkim talentem jak na polskie warunki. W tym samym roku młodziutki talent został Mistrzem Polski a rok później wicemistrzem kraju, wraz z Wisłą. Sezon ten był wyjątkowy dla Jakuba, ponieważ zebrał wiele nagród indywidualnych, m.in “Najlepszy piłkarz Małopolski 2006” czy “Najlepszy pomocnik Orange Ekstraklasy”.  To właśnie po zakończeniu tego sezonu władze BVB09 zaczęły pytać o skrzydłowego, lecz oficjalnej oferty nie złożyli, aż do zakończenia rundy jesiennej w sezonie 2006/07, kiedy to 22. lutego 2007 prezes Wisły Kraków poinformował kibiców i dziennikarzy o sprzedaniu skrzydłowego do Borussii Dortmund za 3 000 000€, a sam zawodnik miał zarabiać 1,2 miliona euro rocznie.

Życie Polaka w Niemczech diametralnie się zmieniło, zaczął zarabiać duże pieniądze, zaczęło o nim mówić wiele osób i to nie tylko Polacy. Pierwszy mecz w Dortmundzie z numerem “16” i nazwiskiem “KUBA” rozegrał przeciwko AS Romie strzelając bramkę , asystując oraz zostając zawodnikiem meczu. Kuba szybciutko został ulubieńcem “Borussen”, czyli fanów wspierających zawodników z Dortmundu. Warto dodać, że W styczniu 2009. roku został uznany przez kibiców najlepszym piłkarzem sezonu w Dortmundzie. Polak stał się nie tylko ulubieńcem kibiców, lecz samego Jurgena Kloppa, który nie bał się stawiać na Błaszczykowskiego. Polak z tygodnia na tydzień zadziwiał, stawał się lepszym zawodnikiem, odgrywał coraz ważniejsza rolę w Dortmundzie ale i również w reprezentacji Polski.

W 2010 roku, gdy na Signal Iduna Park dołączył Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski w Dortmundzie powstało “Polskie Trio”. Co to oznaczało? Oznaczało to, że wiele akcji zaczynało się od Piszczka, ten podawał do Błaszczykowskiego na skrzydle a ten podawał to Lewandowskiego, który umieszczał piłkę w siatce. Takich akcji w Dortmundzie było wiele.
W sezonie 2010/11 ” Polskie Trio ” sięgnęło po Mistrzostwo Niemiec a sezon później zdobyli ponownie Mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec.

Jedną z ważniejszych dat dla Jakuba Błaszczykowskiego jest 6. Grudnia 2011 roku. W tym dniu “Błaszczu” strzelił swoją pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów przeciwko Olympique Marsylia, jednak ta edycja Ligi Mistrzów nie była zbyt udana dla BVB09.

Bez wątpienia można rzec, że sezon 2012/13 był najlepszy dla zawodnika, który dorastał w Truskolasach, w którym to chłopaki z Signal Iduna Park doszli aż do finału Ligi Mistrzów pokonując m.in Real Madryt, Malage i Szachtar Donieck ulegając dopiero w Finale Bayernowi Monachium 2:1 po pamiętnej bramce Arjena Robbena.

Po EURO 2012 rozgrywanym w Polsce i Ukrainie, przedłużył kontrakt z Borussią do 2018 roku. Podczas trwania nowego kontraktu Jakub zdobył Superpuchar Niemiec pokonując Bayern Monachium i rewanżując się za finał Ligi Mistrzów na Wembley w Anglii. Osiągnięcie to udało mu się powtórzyć jeszcze w 2014 roku. Co warte odnotowania, wszystkie Superpuchary Niemiec, Błaszczykowski wygrywał pokonując w finałach zespół Bayernu.

Wszystko zmieniło się na początku 2015 roku, kiedy to obrońca Augsburga brutalnie zaatakował nogi naszego rodaka, co skończyło się zerwaniem wiązadeł krzyżowych przednich w lewym kolanie, co wykluczyło Błaszczykowskiego na długi okres.
” Tak naprawdę już leżąc na boisku byłem w stu procentach przekonany, że więzadła zostały zerwane. Diagnoza lekarzy tylko to potwierdziła, byłem przygotowany na taki wynik badań “ – Powiedział Kuba parę godzin po tragicznym wydarzeniu. Na dodatek po zakończeniu niezbyt udanego sezonu dla Borussii Dortmund, za Jurgena Kloppa przyszedł Thomas Tuchel który zrobił rewolucję w szatni Borussen, przez co Jakub Błaszczykowski nie grywał często. Prawoskrzydłowy był zmuszony do szukania sobie nowego klubu, na jego szczęście zainteresowała się nim Fiorentina, do której trafił na roczne wypożyczenie. Jakub Błaszczykowski był zmiennikiem i dobrze wywiązywał się z tej roli, w ciągu piętnastu meczów strzelił dwie bramki i zanotował dwie asysty.

Mimo dobrych występów na Euro, były trener Mainz 05, Thomas Tuchel nie przekonał się do Jakuba Błaszczykowskiego, dokumentując to zakupem Mario Gotze i zawodnika ” Wilków ” Andrea Schurle.
Nie zostaje nic innego, jak czekać na oficjalne wiadomości na temat przyszłości Błaszczykowskiego.

1 komentarz