Romeo Jozak po porażce z Jagiellonią: piłkarze byli lekko podłamani sytuacją na boisku

Aktualizacja: 3 lut 2022, 11:24
28 lut 2018, 00:12

Legia Warszawa doznała dotkliwej porażki w hicie kolejki LOTTO Ekstraklasy ulegając na własnym stadionie Jagiellonii Białystok 0:2. Po meczu głos zabrał trener mistrzów Polski, Romeo Jozak, który docenił klasę białostoczan…

– Zbyt wiele rzeczy nie poszło dziś po naszej myśli. Trudno nam myśleć w sposób pozytywny o tym spotkaniu. Można powiedzieć, że czerwona kartka odmieniła obraz meczu, myślę jednak, że nawet jeśli gralibyśmy w jedenastu, trudno byłoby nam wygrać – powiedział po spotkaniu z Jagiellonią Białystok trener Legii, Romeo Jozak.

– Byliśmy jak przebity balon. W zespole zabrakło energii. Nie wiem jeszcze, dlaczego tak się stało – to kwestia do przemyśleń. Być może wyglądałoby to lepiej, gdybyśmy mieli jeden dzień więcej na odpoczynek. To było bardzo trudne spotkanie. Gratuluję Jagiellonii, bo była dziś lepsza. Białostoczanie wygrali bitwę, ale jeszcze nie wygrali wojny. Naszym celem jest końcowy triumf w lidze i mogę wam obiecać, że tak będzie.

Chcemy dominować, chcemy być stabilni mentalnie, jednak dziś w wielu momentach spóźniliśmy się, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Jeśli faktycznie jesteśmy drużyną zwycięzców, to jedna porażka nas nie zdestabilizuje. Wielcy ludzie charakteryzują się tym, że są w stanie podnieść się nawet po największej przegranej.

Jestem zmartwiony tym, że popełniliśmy dziś tyle błędów. Sytuacja Łukasza Brozia nie wygląda najlepiej, doznał kontuzji kolana. Ostatni mecz z Cracovią zostawił na nas duży ślad, wyczerpał nas psychicznie i fizycznie.

Sytuacja w przerwie była bardzo trudna, piłkarze byli lekko podłamani sytuacją na boisku. Podkreślałem w szatni, że straciliśmy jednego zawodnika, a nie pięciu i jesteśmy w stanie grać lepiej. Chcieliśmy poprawić automatyzmy, by zawodnicy wiedzieli, co robić zarówno przed, jak i po przyjęciu piłki. Zdecydowaliśmy, że zagramy w ustawieniu 1-4-4-1. Przesunęliśmy Remy’ego do środka pola, chcąc wykorzystać jego agresywność. Nasz plan jednak nie zadziałał.

Źródło: Własne/BP Legii Warszawa

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA