– Początek meczu nie pomógł nam w osiągnięciu założonego rezultatu. Graliśmy około 80 minut w dziesiątkę na trudnym terenie. W poprzednim tygodniu zagraliśmy słaby mecz, dlatego bardzo zależało nam na poprawie stylu gry – powiedział po meczu z Cracovią trener Legii, Ricardo Sa Pinto.
– Czerwona kartka Michała Pazdana z pewnością bardzo wpłynęła na przebieg meczu, jednak nawet grając w dziesiątkę byliśmy dobrze zorganizowani, pokazaliśmy mentalność i nie daliśmy Cracovii rozwinąć skrzydeł. Musimy kontynuować to, co było dobre. Jak na te warunki, zagraliśmy bardzo dobrze. Chciałbym podziękować kibicom, którzy dopingowali nas przez cały mecz. Chciałbym również, abyśmy razem stworzyli fantastyczny sezon.
Każdy zawodnik jest dla mnie ważny. Ufam wszystkim swoim podopiecznym i poszukuję optymalnego ustawienia. W przyszłości nie chcę robić tylu zmian, teraz trwa proces wykreowania wyjściowego składu. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnych spotkaniach, nic nie jest przesądzone. Miroslav Radović, podobnie jak reszta drużyny, trenuje bardzo dobrze, jednak rezultat nie pozwolił nam na wprowadzenie go na boisko. Czekam na niego, liczę na jego dobrą formę.
Teraz zawodnicy dostaną dwa dni wolnego, aby oczyścić głowy i spędzić czas z rodziną. Zależy nam, aby wrócić do zwycięstw. Nie trenujemy po to, aby trenować, ale po to, aby wygrywać. Ciężki trening nie jest celem samym w sobie. Sparing w trakcie przerwy będzie zamknięty dla mediów.
Planem Legii było zwycięstwo w dzisiejszym meczu. Wiedzieliśmy, że Cracovia ma dobrych skrzydłowych. Dwóch zawodników jednak debiutowało i nie znaliśmy ich. Wiedzieliśmy także, że drużyna ta będzie posyłała długie piłki za plecy naszych obrońców. Teraz ciężko jest kontrolować grę w sposób,

