Niedzielne starcie Olympiakosu Pireus z Panathinaikosem Ateny zakończyło się źle dla piłkarza gości Juankara. Jedna z petard rzuconych przez pseudokibiców wybuchła tuż obok rozgrzewającego się zawodnika, który w wyniku tego zdarzenia musiał zostać odwieziony do szpitala.
Pojedynek Olympiakos – Panathinaikos nie został dokończony
Pojedynki Olympiakosu z Panathinaikosem od lat są spotkaniami podwyższonego ryzyka. Nie inaczej było w minioną niedzielę, gdzie fani obu drużyn wielokrotnie łamali stadionowy regulamin i masowo odpalali na trybunach środki pirotechniczne. Atmosfera zaczęła być szczególnie napięta w drugiej połowie, kiedy to do wyrównania doprowadził Mandy Camara (2:2).
W tym momencie na trybunach rozpoczął się istny pokaz pirotechniczny. Niestety, część z odpalonych petard została rzucona na murawę. Jedna z nich wybuchła obok rozgrzewającego się piłkarza Panathinaikosu, Juankara. Ten padł na ziemię. Według greckich mediów zawodnik miał skarżyć się na problemy ze słuchem i silne zawroty głowy. Ostatecznie podjęto decyzję, że 33-latek pojedzie do szpitala.
Po tym zdarzeniu piłkarze obu zespołów opuścili murawę. Po kilkunastu minutach Olympiakos wyraził gotowość do wznowienia meczu. Na to nie zgodzili się jednak piłkarze Panathinaikosu, którzy odmówili ponownego wejścia na boisko. Tym samym mecz nie został dokończony. Teraz władze ligi będą dyskutować na temat dalszych losów tego spotkania.
Also Panathinaikos schreibt dass der Sieger vor Gericht ermittelt wird. Wegen dieser Szene.
Also meinst später einfach zu Olympiacos gehen und die piepen holen? pic.twitter.com/WWnMOE7NXL— Domi (@Kokstaxi) October 23, 2023

