Klątwa własnego stadionu przełamana, Śląsk ponownie lepszy od Wisły

Aktualizacja: 3 lut 2022, 12:18
18 lut 2017, 19:46

Śląsk Wrocław po bramce Joana Romana pokonał Wisłę Kraków, odnosząc drugie zwycięstwo w tym sezonie przed własną publicznością. Białej Gwieździe nie udało się tym samym zrewanżować za sierpniową porażkę 1:5 na Reymonta. 

W drugim sobotnim meczu 22. kolejki Lotto Ekstraklasy Śląsk Wrocław podejmował przed własną publicznością Wisłę Kraków. W przypadku Śląska nie można było jednak mówić o atucie własnego boiska, bowiem zielono-biało-czerwoni wygrali u siebie zaledwie…jedno spotkanie! Wisła przyjechała na Dolny Śląsk z zamiarem odwetu za sierpniową porażkę, na Reymonta Biała Gwiazda uległa wówczas rywalom aż 1:5.

Przez pierwszy kwadrans meczu walka toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywali. W 19. minucie Wiślacy wypracowali dogodną okazję do zdobycia gola – Boguski zagrał do Cywki, ten czubkiem buta dograł do Brleka, jednak jego uderzenie było mocno niecelne. Podopieczni Kiko Ramireza przeważali przez pierwsze pół godziny meczu, w ostatnich minutach oddając pole do popisu gospodarzom. Bramki we Wrocławiu jednak nie padły i do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Tuż po przerwie dobrym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Dankowski, Załuska nie dał się zaskoczyć i wypiąstkował futbolówkę. Chwilę później akcja przeniosła się pod pole karne Pawełka, którego strzałem z 16. metra starał się pokonać Małecki, jednak bezskutecznie. W 58. minucie ten sam zawodnik oddał niesygnalizowany strzał w krótki róg, ale Pawełek udanie interweniował. Po chwili świetnie z dystansu uderzył Mączyński, piłka zrobiła kozioł tuż przed bramkarzem, jednak sparował ją na rzut rożny.

W 68. min. indywidualną akcją popisał się Małecki, w dziecinnie łatwy sposób mijając Dankowskiego, ale w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka. Wisła Kraków prowadziła grę, stwarzając sobie więcej sytuacji bramkowych, ale to Śląsk otworzył wynik meczu. Stało się to w 78. minucie za sprawą rezerwowego dziś Joana Romana, który dostał piłkę na 12. metrze i posłał piłkę obok bezradnego Załuski.

Po objęciu prowadzenia Śląsk złapał wiatr w żagle i przeszedł do ofensywy, oddalając zagrożenie od własnego pola karnego. Wynik meczu nie uległ zmianie i gospodarze mogli się cieszyć z drugiego w tym sezonie zwycięstwa przed własną publicznością.

 

Śląsk Wrocław 1:0 (0:0) Wisła Kraków

Bramki: Joan Roman 76′

ŚLĄSK: Pawełek – Dankowski, Celeban, Kokoszka, Pawelec – Pich, Madej, Kovacević, Riera (66′ Roman), Morioka – Biliński (79′ Alvarinho)

WISŁA: Załuska – Cywka, Głowacki, Gonzalez, Sadlok – Llonch, Mączyński, Brlek (62′ Videmont), Małecki, Boguski (73′ Stlilić)- Brożek (81′ Ondrasek)

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA