Długo trwała strzelecka niemoc byłego snajpera warszawskiej Legii Warszawa, Nemanji Nikolicia, ale w końcu dobiegła końca! Węgierski napastnik strzelił gola w ostatniej kolejce amerykańskiej MLS ratując tym samym remis Chicago Fire…
Ekipa Nikolicia mierzyła się w 28. serii gier na własnym stadionie z zawsze groźnym New York Red Bulls i już od szóstej minuty przegrywała po golu 32-letniego napastnika, Bradleya Wrighta-Phillipsa. Na odpowiedź trzeba było czekać aż do drugiej połowy. Wtedy to obudził się strzelec wyborowy. Nikolić pokonał Roblesa w 66. minucie ustalając tym samym wynik spotkania i strzelając swoją 17. bramkę w sezonie. Pod tym względem Węgier ustępuje tylko Davidowi Villi, który ma 19 goli na swoim koncie.
W tabeli Konferencji Wschodniej Chicago Fire zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 45 punktów i stratą już aż 14. „oczek” do prowadzącego Toronto FC.
https://www.youtube.com/watch?v=lIVIQNEcTSw

