Aleksandar Vuković po niemal tygodniu w rozmowie z serwisem „Weszlo.com” dokładnie skomentował sytuację do jakiej doszło po hicie Lotto Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań i Legią Warszawa…
Przypomnijmy, po ostatnim gwizdku schodzący do szatni drugi trener mistrzów Polski został nazwany „frajerem” przez jedną z dziewczyn odpowiedzialnych m.in. za dzieci, które trzymały flagi i wychodziły z piłkarzami na murawę.
https://www.youtube.com/watch?v=LH7ekqlaaLc
Teraz Vuković odniósł się do całej sytuacji w następujący sposób…- W Serbii jest na pewno dużo większa tolerancja na takie odzywki, będąc więc „ofiarą” nie przywiązuję do tego żadnej wagi. Pierwsza reakcja – OK, to mi się nie podoba, ale bardzo szybko o takich rzeczach zapominam. Wielu teraz żąda jakiegoś ukarania tej dziewczyny, a jak dla mnie to ona może teraz nawet podwyżkę dostać. Można kogoś nie lubić, można nazywać go frajerem – ja też parę osób w swoim życiu tak nazwałem i tego się nie wstydzę, bo mam prawo tak o kimś uważać – natomiast nikt nie ma prawa później sugerować, że to zachowanie jest spowodowane czymś innym niż tylko złością po porażce. Rzecznik prasowy Lecha nie wiedząc nic próbuje tłumaczyć to rzekomym moim zachowaniem, którego absolutnie nie było. To mnie trochę smuci. Rozumiem, że mogę być dla tej dziewczyny frajerem. Ale nie mówmy, że coś jej zrobiłem wcześniej, bo tak nie było.

