Strona główna Piłka nożna Awans Bayernu, choć łatwo nie było. Lewandowski wszedł na ostatnie minuty

Awans Bayernu, choć łatwo nie było. Lewandowski wszedł na ostatnie minuty

0

Bayern Monachium zremisował 2:2 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Benficą Lizbona. Robert Lewandowski rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, a na boisku pojawił się w 84. minucie.

Jako pierwsi na prowadzenie niespodziewanie wyszli piłkarze drużyny gospodarzy. W 27. minucie Raul Jimenez pokonał strzałem głową Manuela Neuera. Niespełna 11. minut później Bayern wrócił na właściwe tory i doprowadził do wyrównania. Autorem bramki o niecodziennej urodzie okazał się Arturo Vidal.

W drugiej połowie meczu strzelanie rozpoczęli zawodnicy mistrza Niemiec i za sprawą gola z 52. minuty autorstwa Mullera wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Kiedy już wydawało się, że podopieczni trenera Guardioli spokojnie dowiozą to zwycięstwo do końca spotkania, Anderson Talisca wspaniale przymierzył z 24. metra z rzutu wolnego i doprowadził do remisu. Manuel Neuer był bez szans.

Mimo remisu, to Bayern Monachium pewnie awansuje do półfinału Ligi Mistrzów. Wszystko za sprawą jednobramkowej zaliczki, jaką monachijczycy wypracowali sobie w pierwszym spotkania na Allianz Arena.

Robert Lewandowski wszedł na murawę dopiero w 84. minucie spotkania, ale i tak miał doskonałą okazję na zdobycie bramki. W sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy strzelił zbyt lekko i golkiper nie miał problemów z obroną jego uderzenia. Trener Guardiola nie wystawił reprezentanta Polski w podstawowym składzie, ponieważ jeśli ten otrzymałby żółtą kartkę, musiałby pauzować w meczu półfinałowym. W związku z tym Hiszpański trener nie chciał ryzykować absencją Lewego.

 

Komentarze