Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Emocjonująca końcówka w Bełchatowie!

Emocjonująca końcówka w Bełchatowie!

0

W ostatnim spotkaniu kończącym 24 kolejkę T-Mobile Ekstraklasy spotkały się drużyny GKS-u Bełchatów i Ruchu Chorzów. Gospodarze w ostatnich czterech kolejkach zdobyli tylko 3 punkty i pomimo, że grali na własnym stadionie nie byli faworytem. Z kolei podopieczni Waldemara Fornalika w 4 kolejkach rozgrywanych w 2015 r. uzbierali 7 punktów.

w pierwszych minutach meczu zaatakowali gospodarze. Już w 5 minucie dobry strzał oddał Małkowski, ale na posterunku był bramkarz “Niebieskich”. Goście odpowiedzieli 5 minut później, kiedy groźnie uderzał po długim rogu Kuświk. Przez kolejne minuty obie drużyny nie mogły stworzyć klarownych sytuacji. Gra była szarpana, często przerywana faulami. Do końca pierwszej połowy na boisku nie wydarzyło się nic spektakularnego. Lepsze wrażenie sprawiała ekipa z Chorzowa, jednak brakowało im dokładności w kontratakach. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa zaczęła się od dobrych sytuacji obydwu zespołów. Najpierw próbował Surma, którego strzał z 16 metra został zablokowany, zaś chwilę później okazję dla gospodarzy miał Piech, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. W kolejnych minutach gospodarze mieli okazje po dośrodkowaniach z rzutów rożnych, jednak zabrakło im skuteczności. W 88 minucie meczu gola dla Ruchu zdobył Visnakovs. Łotysz zamienił na gola dobre dośrodkowanie Efira. Warto podkreślić, ze była to akcja stworzona przez dwóch zmienników “Niebieskich”. Niespełna półtorej minuty później gospodarze mogli wyrównać stan meczu.Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Flis, którego intencje dobrze wyczuł Putnocky. W ostatniej minucie meczu GKS miał jeszcze rzut rożny, po którym do pozycji strzeleckiej doszedł…. bramkarz bełchatowian Dariusz Trela. Goalkeaper GKS-u nie trafił jednak w piłkę, która dotarła do Prokicia. Strzał tego ostatniego wybronił jednak bramkarz Ruchu. Chwilę później doszło jeszcze do małego zamieszania po którym drugą żółtą kartkę otrzymał Baranowski. Obrońca bełchatowian musiał opuścić boisko, a chwilę później sędzia zakończył mecz.

GKS Bełchatów 0-1 Ruch Chorzów
Eduards Višņakovs 88

Bełchatów: 44. Dariusz Trela – 17. Adrian Basta, 5. Paweł Baranowski, 94. Marcin Flis, 24. Damian Zbozień – 9. Michał Mak (75, 8. Andreja Prokić), 20. Patryk Rachwał, 3. Grzegorz Baran (46, 10. Pawieł Komołow), 30. Kamil Wacławczyk (70, 33. Sebastian Olszar), 88. Maciej Małkowski – 7. Arkadiusz Piech.

Ruch: 30. Matúš Putnocký – 15. Martin Konczkowski, 39. Michał Helik, 32. Marcin Malinowski, 23. Paweł Oleksy – 7. Jakub Kowalski (79, 5. Marek Zieńczuk), 4. Łukasz Surma, 16. Bartłomiej Babiarz, 10. Filip Starzyński (87, 11. Michał Efir), 13. Rołand Gigołajew – 9. Grzegorz Kuświk (70, 90. Eduards Višņakovs).

żółte kartki: Baranowski – Oleksy, Helik.
czerwona kartka: Paweł Baranowski (90. minuta, Bełchatów, za drugą żółtą).

Komentarze