Strona główna Piłka nożna EURO 2016: Przedwczesny finał. Polska po “lepszej” stronie

EURO 2016: Przedwczesny finał. Polska po “lepszej” stronie

0

W środę zakończyła się faza grupowa mistrzostw Europy 2016. Oczywiście nie zabrakło niespodzianek. Jednak teraz to już historia. Przyszedł czas na fazę pucharową. 

Faza grupowa francuskich mistrzostw przyniosła wiele emocji. Dla niektórych były to fantastyczne chwile, a dla innych powody do smutku. Reprezentacje przechodziły swoje wzloty i upadki. Niektóre napisały nową, piękną dla nich historię.

Patrząc na ekipy, które awansowały można się trochę zdziwić. Kto by pomyślał, że wśród 16 najlepszych reprezentacji będą Irlandia Północna, Republika Irlandi, Węgry czy też Islandia.

Z kolei patrząc na największych nieobecnych uwagę przykuwa drużyna Austrii. Ekipa Marcela Kollera miała być czarnym koniem imprezy, a tymczasem z dorobkiem 1 punktu zajęła ostatnie miejsce w grupie. Ponad to zaskakiwać może także brak w fazie pucharowej Szwecji i Ukrainy. Ibrahimović i spółka podobnie jak i Austria zdobyli tylko 1 punkt. Z kolei Ukraina okazała się być najsłabszą drużyną mistrzostw i nie zdobyła żadnego punktu.

Polska dzięki zajęciu drugiego miejsca w grupie trafiła do tej “łatwiejszej” części drabinki. W 1/8 finału czeka nas pojedynek ze Szwajcarią. Helweci w grupie “A” podobnie jak my nie przegrali meczu i zajęli drugie miejsce. Wcale przesadne nie będzie stwierdzenie, że są oni w naszym zasięgu.

Jeśli już się uporamy ze Szwajcarami w ćwierćfinale czeka nas pojedynek ze zwycięzcą meczu Chorwacja – Portugalia. Ci pierwsi prezentują bardzo solidny i poukładany futbol. Wygrali swoją grupę, po drodze pokonując m.in. Hiszpanię i niewątpliwie będzie to trudny rywal. Z kolei Portugalczycy grają strasznie nierówno. Ronaldo i spółka nie wygrali żadnego meczu. Wszystkie trzy grupowe starcia zremisowali, jednak mimo to nie można ich lekceważyć.

W potencjalnym półfinale zmierzymy się najprawdopodobniej z Walią lub Belgią. Choć możliwa także ponowna konfrontacja z Irlandią Połnocną lub Węgrami. Walijczycy w fazie grupowej prezentowali się bardzo dobrze. Wygrali dwa spotkania co dało im zwycięstwo w grupie. Z pewnością w ich drużynie najbardziej chyba trzeba się obawiać Arona Ramseya i Garetha Bale’a. We dwóch mają już 4 bramki i 2 asysty. Z kolei Belgia powoli wchodziła w turniej. Najpierw przegrała z Włochami, by potem odprawić w kwitkiem Irlandię i Szwedów.

Po drugiej stronie najciekawiej zapowiada się mecz Włochów z Hiszpanami, czyli aktualnych mistrzów i wicemistrzów Europy. Można, rzec, że jest to przedwczesny final. To będzie prawdziwa walka na noże. Prawdopodobnie zadecydują detale.

Ciekawie również zapowiada się starcie Niemców i Słowaków. Wydaje się, że mistrzowie świata są niekwestionowanym faworytem, ale ci drudzy w fazie grupowej spisali się bardzo solidnie i z pewnością nasi zachodni sąsiedzi będą musieli się mieć na baczności.

A tak oto wygląda drabinka fazy pucharowej mistrzostw Europy: 

drabinka

Komentarze