Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Górnik Łęczna – Piast Gliwice

Górnik Łęczna – Piast Gliwice

0

Ten mecz jest niezwykle ważny dla końcowego układu tabeli po spotkaniach sezonu zasadniczego. Oba kluby nie mają już szans na zajęcie 8 miejsca, więc ich celem jest zwycięstwo i zapewnienie sobie miejsca 9-10. 

Oba zespoły rozpoczęły w następujących składach:

Gospodarze: Prusak, Sasin, Szmatiuk, Bielak, Mierzejewski, Bonin, Nikitovic, Nowak, Rudzik, Cernych, Razulis

Goście: Szmatuła – Mokwa, Hebert, Osyra, Moskwik – Szeliga, Murawski, Horvath, Hanzel, Badia – Wilczek.

Spotkanie rozpoczęło się od ataku piłkarzy Górnika, lecz ich akcje w polu karnym wyglądały nieporadnie.  W odpowiedzi ruszyły Piastunki, jednak strzał Szeligi minął bramkę Prusaka. w 19 minucie doszło do przedziwnego zdarzenia, gdyż futbolówka po uderzeniu obrońcy gospodarzy, nie tylko opuściła murawę ale też cały obiekt przy Jana Pawła II. W 27 minucie gospodarze dopięli jednak swego. Akcję z prawej strony zakończył celnym uderzeniem Grzegorz Bonin. Radość kibiców trwała jednak krótko. Zaledwie dwie minuty później Kamil Wilczek wykorzystał gapiostwo obrońców w polu karnym po rzucie rożnym Hanzela i  głową skierował piłkę obok bezradnego Prusaka. Taki wynik utrzymał się już do końca pierwszej połowy.

W drugiej części tego arcyciekawego meczu działo się jeszcze więcej. W 47 minucie gospodarze byli bliscy znowu objęcia prowadzenia, ale piłka minęła bramkę Szmatuły.  W odpowiedzi dwukrotnie atakował Piast. W 50 minucie uderzał Wilczek a następnie 3 minuty później poprawił Horwath. W 63 minucie ku rozpaczy kibiców gospodarzy, gola zdobyli goście. Piłkarze Piasta wykorzystali stratę w środku pola i wysłali futbolówkę w stronę szarżującego już na bramkę Prusaka – napastnika “piastunek”. Ten dopełnił formalności i od tej pory wynik zmienił się na tablicy. Od tego momentu mimo szybkich zmian zawodników i akcji zaczepnych a to Bonina a to Makuszewskiego gospodarze nie zdołali już wyrównać.

Ostatecznie Piast wygrał spotkanie 2:1 i zrobił duży krok w kierunku utrzymania się.

Komentarze