Strona główna Koszykówka Kolejny przeciętny mecz Gortata

Kolejny przeciętny mecz Gortata

0

Washington Wizards podejmowali na swoim parkiecie drużynę z Pheonix. Za faworyta tego spotkania oczywiście uznawano drużynę ze stolicy.

Marcin Gortat w mecz wszedł bardzo przeciętnie, w pierwszej kwarcie zdobył 3 punkty, zebrał jedną piłkę, raz zablokował. Grający naprzeciwko Alex Len prezentował się o niebo lepiej, rzucając 5 punktów i zbierając 4 piłki.

Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana, gdy Suns zdobywali punkty to tym samym odpowiadali Czarodzieje. Po pierwszej połowie dorobek Marcina wynosił 11 minut, 5 pkt, 2 bloki, 2 zbiórki, 1 strata.
Na początku trzeciej kwarty zaobserwowaliśmy szybką dominację byłej drużyny polskiego centra (10-2). Na 3 minuty do końca kwarty gospodarze przegrywali 74-62. Za 3 lepiej spisywali się również gracze Pheonix – 5/13, zaś Wizards 1/7. Akurat tą kwartę Gortat może zaliczyć do udanych, 2 punkty i 4 defensywne zbiórki. Len w tej kwarcie był raczej przyćmiony.
Ostatnia w tym meczu, czwarta kwarta rozpoczęła się od punktów zdobytych przez Butlera, jednak zaraz tym samym odpowiedzieli goście. Na 10 minut do końca Wizards przegrywali 83-75. Marcin nie pojawiał się ciągle na parkiecie, ostatnią kwartę oglądał z krzesełek. Mecz oglądałem z nadzieją, że w końcu zobaczę Gortata na parkiecie. Czarodzieje z biegiem czasu nadrabiali stratę do przeciwników, jednak na dwie minuty przed końcem meczu skuteczność ekipy ze stolicy zaczęła szwankować. Suns musieli to wykorzystać, tym samym uciekli  na 15 punktowe prowadzenie. Marcin nie pojawił się już na boisku, Wizards przegrali 104-92!

Marcin Gortat – 20 minut, 9 punktów, 7 zbiórek, 1 strata.