Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary LE: Drużyny Polaków poznały rywali w fazie grupowej

LE: Drużyny Polaków poznały rywali w fazie grupowej

0

W Lidze Europy nie zobaczymy żadnej Polskiej drużyny. Najdłużej o europejskie puchary walczyła Legia Warszawa, która w ostatniej rundzie kwalifikacji uległa Glasgow Rangers. Jednakże podobnie jak w Lidze Mistrzów, również w Lidze Europy mamy szansę zobaczyć polskich piłkarzy.

Europejski puchary są poza zasięgiem drużyn z Ekstraklasy. W tym roku w kwalifikacjach Polskę reprezentowały: Cracovia, Lechia, Piast i Legia. Najwcześniej, bo już w pierwszej rundzie odpadła Cracovia, która nie poradziła sobie ze słowacką Dunajską Stredą. Lechia przegrała dwumecz z Broendby IF w drugiej rundzie kwalifikacji, od której zresztą startowała. Piast, który walczył o fazę grupową Ligi Mistrzów, miał ogromną szansę na awans do drugiej rundy eliminacji, ale zaprzepaścił swoją szansę w końcówce rewanżowego meczu przeciwko doświadczonemu BATE Borysów. W drugiej rundzie eliminacji do LE nie poszło im lepiej niż Cracovii czy Lechii. Riga FC okazała się lepsza od mistrza Polski.

Do czwartej rundy eliminacji dostała się Legia, która pomimo nie najlepszej gry nie straciła bramki w spotkaniach przeciwko Europa FC, KuPs Kuopio i Atromisowi Ateny. Stołeczny klub był o krok od awansu, ale marzenia warszawskiego zespołu zniweczył gol strzelony przez Morelos, który zapewnił awans drużynie Glasgow Rangers. Gdyby Legia awansowała zamiast Szkotów, wówczas trafiłaby do grupy G Ligi Europy. W tej grupie są również: FC Porto, Feyenoord Rotterdam i Young Boys Berno.

Mimo braku awansu polskiego klubu w LE będziemy mieli szansę oglądać występy polskich piłkarzy. Dynamo Kijów z Tomaszem Kądziorą w składzie będzie się mierzyć z FC Kopenhagą, Malmoe FF oraz Lugano. 25-letni obrońca ma szansę na wyjście grupy ze swoim klubem do fazy pucharowej. Były zawodnik Lecha Poznań regularnie gra w pierwszym składzie, więc na pewno możemy liczyć na jego występy.

W grupie H znalazły się zespoły CSKA Moskwy, Espanyolu Barcelona, Ferencvarosu Budapeszt i Łudogorecu Razgrad. W tej ostatniej mamy w składzie dwóch Polaków: Jakuba Świerczoka i Jacka Góralskiego. Obaj są w bułgarskiej drużynie od sezonu 2017/18 i regularnie pojawiają się w pierwszej jedenastce, więc na pewno zobaczymy ich na europejskich stadionach. Jakub Świerczok w tegorocznych kwalifikacjach LE zdobył cztery bramki i z pewnością liczy na kolejne gole w fazie grupowej.

Nam pozostaje śledzić poczynania polskich zawodników w Lidze Mistrzów i Lidze Europy i liczyć na to, że przyszłoroczne kwalifikacje będą bardziej udane dla klubów PKO Ekstraklasy.

Komentarze