Strona główna Felietony Gdzie Legia nie może tam sędzia pomoże! Wielbłąd liniowego!

Gdzie Legia nie może tam sędzia pomoże! Wielbłąd liniowego! [PUBLICYSTYKA]

20

Legia Warszawa w polskim szlagierze pokonała 2:1 Lecha Poznań. Jednak kontrowersje tego zwycięstwa są ogromne. Decydująca bramka dla Wojskowych padła ze spalonego. Wielbłąd liniowego. Chciałoby się powiedzieć – Gdzie Legia nie może tam sędzia pomoże. 

Jak widać na poniższym screenie asystent Szymona Marciniaka stoi idealnie w linii spalonego. Na dodatek cała sytuacja była dość statyczna i arbiter miał bardzo dużo czasu na podniesienie chorągiewki.

Nie można nawet nazwać tego błędem, ani wielbłądem. Poznański klub został okradziony z jednego punktu. Takie sytuacje sprawiają, że cierpi na tym wizerunek i wiarygodność Szymona Marciniaka i jego asystentów.

Jeśli nie zauważa się 60-centymetrowego spalonego lub nie chce się go widzieć to może czas rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Niestety jest to już nie pierwsza sytuacja kiedy sędziowie podejmują decyzję na korzyść warszawskiej Legii. Żeby nie być gołosłownym wystarczy przypomnieć sytuację ze spotkania na INEA Stadionie, które odbyło się 19 marca br. Szymon Marciniak nie odgwizdał wtedy ewidentnego przewinienia w polu karnym na Tamasie Kadarze.
spalonyy

 

Komentarze