Strona główna Piłka nożna Fortuna I liga Legijny talent odejdzie z klubu? Chce go czołowy pierwszoligowiec

Legijny talent odejdzie z klubu? Chce go czołowy pierwszoligowiec

0
Foto: ajax.nl

W akademii Legii Warszawa szkoli się wielu młodych kandydatów na piłkarzy, którym wróży się wielkie kariery. Niewielu dostaje jednak szansę w pierwszym zespole, przez co w poszukiwaniu regularnej gry na seniorskim poziomie muszą szukać sobie innych drużyn.

Jednym z takich właśnie graczy jest Miłosz Szczepański, który w tym sezonie zdołał zaliczyć debiut w pierwszym zespole “Wojskowych”, pojawiając się na ostatnich kilkanaście minut pojedynku z Ruchem Zdzieszowice w 1/8 finału Pucharu Polski (4:0). Jest to jak dotąd jedyny epizod 19-latka w seniorskiej drużynie. Resztę sezonu środkowy pomocnik spędził w trzecioligowych rezerwach (14 meczów, 2 gole) i ekipie występującej w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. W 4 spotkaniach zaliczył tam 1 asystę, a pod nieobecność w składzie Mateusza Żyry było mu dane wystąpić z opaską kapitańską. W Lotto Ekstraklasie jeszcze nie zadebiutował, choć w tym sezonie Romeo Jozak raz włączył go do osiemnastki meczowej. Potyczkę z Jagiellonią Białystok młodzian przesiedział jednak na ławce.

Jak podaje “katowickisport.pl”, o zakontraktowanie Szczepańskiego zimą poważnie walczy beniaminek Nice I Ligi, Raków Częstochowa. Trzeci obecnie klub zaplecza Ekstraklasy planuje poważne wzmocnienia, a jednym z nich ma być właśnie 19-latek. Częstochowianie chcą pozyskać również środkowego obrońcę. Najpoważniejszym kandydatem jest ponoć Artem Rachmanow, który jesienią zanotował 6 występów w ukraińskiej ekstraklasie dla Czarnomorca Odessa. Od września 27-letni Białorusin pozostaje jednak bez klubu.

Raków szuka także nowego bramkarza. Obecnie znamy na tę pozycję dwóch poważnych kandydatów. Dzisiaj testy w Częstochowie rozpoczął Krzysztof Baran, będący od półtora roku zaledwie rezerwowym w Bruk-Bet Termalice Nieciecza. Jeszcze w grudniu TUTAJ podawaliśmy natomiast, że blisko transferu do beniaminka jest kolega Szczepańskiego z drużyny rezerw Legii Warszawa.

Komentarze