sobota, 25 czerwca, 2022

Lewandowski na transferowej karuzeli! City, PSG, Atletico czy Bayern?

Zimowe okno transferowe za nami. Nadszedł więc czas na robienie dobrego gruntu pod interesy w letnim okienku. Robert Lewandowski wysłał sygnał w świat i może rozpocząć łowy. Zgadza się, łowy. Polak ma 33-lata, zdobył z Bayernem wszystko co mógł i teraz jest Panem swojego losu.

Czy w 2022 roku Robert Lewandowski zakończy swoją sagę transferową?

„Transfer Lewego” albo „Lewy w Realu” – gdybyśmy dobrze sprawdzili, mogłoby się okazać, że jedna z tych fraz była jedną z najczęściej wyszukiwanych przez polskich kibiców od 2013 roku. Właśnie wtedy, a dokładniej w kwietniu, w pojedynkę zdemolował wielki Real Madryt trafiając cztery razy do siatki. Jego bramki zapewniły Borussi kolejny w historii finał Ligi Mistrzów.

Od tamtego momentu rozpoczęła się trwająca do dziś de facto saga transferowa. Przez rok spekulowano, że trafi do Barcelony, Manchesteru United i Realu. Podobno Madryt był gotowy na transfer, ale napastnik nie chciał łamać słowa danego Bayernowi. Jeśli to prawda, to wtrącę tylko, że dziś coraz bardziej brakuje takich piłkarzy.

Właśnie wtedy Bayern Monachium na moment uciął wszelkie spekulacje o jego możliwych kierunkach transferowych. Moment, ponieważ swoją świetną grą szybko sprowokował wszystkich do tego, by znów łączyć go z innymi, wielkimi klubami.

W okolicach 2017/2018 roku przyszedł kryzys w Monachium i Lewandowski chciał zmienić pracodawcę. Osobiście przyznał to w wywiadzie dla dziennika Bild w 2018 roku. Powodem miały być gorsza dyspozycja, kiepskie wyniki całego zespołu i krytyka jaka na niego spadła. Ostatecznie postanowił zostać po rozmowach z nowym trenerm Niko Kovacem.

W lipcu minie Robertowi 8 lat gry w Monachium

Patrząc z perspektywy czasu, Robert Lewandowski podjął najlepszą możliwą decyzję zostając w FCB. Osiągnięcia mówią same za siebie. Od momentu przyjścia z Dortmundu w jego gablocie z trofeami pojawiły się – triumf w Lidze Mistrzów i Klubowych Mistrzostwach Świata, trzykrotnie zdobyty Puchar Niemiec i pięciokrotnie Superpuchar.

Listę należy jeszcze uzupełnić o pięć mistrzostw Niemiec oraz liczne indywidualne wyróżnienia. Nie zabrakło też rekordów. Lewandowski samodzielnie dzierży rekord bramek strzelonych w jednym sezonie Bundesligi, ustanowiony na poziomie 41 trafień. Pobicie wyczynu Gerda Mullera wydawało się nie możliwe, a tymczasem może poprawić swoje osiągnięcie z poprzedniego sezonu.

Lewandowski jest otwarty na wszystko. Kto okaże się szczęśliwcem?

Wygląda na to, że 2022 może być tym rokiem, w którym Lewandowski zmieni klub i poczuje świeży głód sukcesów w zupełnie nowym miejscu. Przez całą karierę Lewy zagrał tylko w polskiej i niemieckiej lidze. Daje mu to duże pole manewru w poszukiwaniu nowego kierunku. Tym bardziej, że kluby z Anglii, Hiszpanii i jeden z Francji same rozglądają się za polską maszyną.

Jestem otwarty na wszystko tego lata – tak kilka dni temu wypowiedział się reprezentant Polski w rozmowie z niemieckim Sky Sports.

bonus na start dla zarejestrowanychLata gry na najwyższym poziomie w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów. Liczne sukcesy klubowe, a także indywidualne zagwarantowały mu status piłkarza mogącego wybierać bez presji, gdzie chciałby grać.

Ponad pół roku temu Sky Sports informował, że Polak chce przed 35. rokiem życia spróbować nowego wyzwania. Wydaje się tak naprawdę, że innej opcji nie ma. Za niespełna pół roku będzie miał 34. lata, a więc jeśli nie odejdzie w przyszłym okienku transferowym, to Bayern odda go komuś za darmo.

Wiemy jednak, jak skrupulatnie Bawarczycy liczą pieniądze. Transfermarkt wycenia RL9 na 50 milionów euro. Wydaje się to realna kwota, jaką ktoś mógłby za niego zapłacić. Ponadto jestem pewien, że Lewy za 2-3 lata nadal chce być piłkarzem, od którego trener będzie rozpoczynał ustalanie składu, niezależnie od miejsca w jakim się znajdzie.

Pozostaje ewentualna kwestia zakończenie kariery w obecnym klubie o czym też kilka razy mówił. Natomiast chęć przeżycia nowej przygody potrafi być niezwykle silna.

Wymiana Bayernu Monachium z Atletico Madryt? Całkiem prawdopodobne

Od kilku dni mówi się o Atletico Madryt, jako możliwym kierunku piłkarza. Klub prowadzony przez Diego Simeone od lat obserwuje Lewandowskiego i jego przybycie na Wanda Metropolitano może okazać się brakującym elementem w układance trenera.

Co ważne, Bayern jest żywo zainteresowany 22-letnim Joao Felixem reprezentującym barwy „Colchoneros”. Młody napastnik cały czas nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. Właśnie w tym punkcie łączą się interesy obu klubów, co znacznie zwiększa możliwość transferu. Felix mógłby zostać wymieniony za Roberta. Niedawno poinformowała o tym hiszpańska Marca.

Bayern sondował możliwość ściągnięcia Portugalczyka w 2019 roku, ale wówczas skuteczniejszy w walce o niego okazali się włodarze z Madrytu. Ewentualna wymiana pomiędzy klubami mogłaby się odbyć tego lata, bez dopłacania pieniędzy przez żadną ze stron. Wartość Felixa wynosi 60 milionów euro wg Transfermarkt.

Atletico wydaje się bardzo dobrym kierunkiem dla napastnika nr 1 na świecie. Lewy w lidze hiszpańskiej nie powinien mieć problemów z wykręcaniem równie szalonych liczb, jak w Monachium. Gdyby poprowadził Atleti do triumfów w La Lidze i Lidze Mistrzów, rozkochałby w sobie kibiców kolejnego klubu.

Co z odwiecznym transferem do Realu Madryt?

Kwestia Królewskich w notatkach Lewandowskiego wciąż nie jest zamknięta. Pojawiły się plotki, że zawodnik poprosił swój obóz prowadzony przez Zahaviego o przekonanie Realu do jego zakupu, gdyby nie powiodło się sprowadzenie Erlinga Haalanda.

fortuna bonusJeśli to okaże się prawdą, dostaniemy ostateczny dowód na to, że marzenie o grze dla Realu nigdy nie zniknęło z głowy byłego piłkarza Lecha Poznań.

Patrząc realnie, dołączenie do klubu kierowanego przez Florentino Pereza jest raczej najmniej prawdopodobne. Choć nie niemożliwe. Pierwszym wyborem na Santiago Bernabeu oprócz Kyliana Mbappe jest wspomniany wyżej Norweg.

Podstawowym celem w białej części Madrytu wydaje się być odmłodzenie siły ofensywnej. Hiszpańskie media podają, że Real jest gotów ponieść ogromne koszty związane ze ściągnięciem obu piłkarzy z PSG i Borussi Dortmund.

Manchester City i Arsenal również mają chrapkę na Lewego

Zainteresowanie Manchesteru City to jedna z najświeższych informacji, jaką potwierdził sam Fabrizio Romano. Doniesienia włoskiego dziennikarza rzadko mijają się z prawdą. The Citizens planują latem wybrać się na duże zakupy. Celem będzie obstawienie wolnego miejsca w ataku po odejściu Sergio Aguero.

W kręgu zainteresowań City znajdują się obecnie trzej topowi strzelcy. Oprócz Lewandowskiego są to Erling Haaland oraz Harry Kane. Listę życzeń prawdopodobnie otwiera Anglik, który był blisko podpisania umowy z tym klubem w ostatnim letnim oknie transferowym. Podobno o ten transfer mocno zabiega sam Pep Guardiola. Numer dwa to na pewno Haaland, zawodnik Bayernu jest najpewniej ostatnią z trzech opcji.

Kane wydaje się dla Manchesteru najlepszą opcją. W końcu jest już sprawdzonym w Premier League napastnikiem. Transfer w kierunku północnej części Europy już nie raz okazywał się destrukcyjny dla skuteczności piłkarzy, również tych uznawanych za bardzo dobrych.

Magazyn Four Four Two poinformował natomiast, że możliwość sprowadzenia RL9 poważnie bada także Arsenal Londyn. Projekt budowany przez Mikela Artetę spisuje się coraz lepiej, ale Kanonierom zdecydowanie brakuje skutecznego napastnika ze światowego topu. Oprócz tego, za niespełna cztery miesiące kończą się kontrakty Alexandre’a Lacazette i Eddiego Nketiaha.

Każdy potencjalny ruch Lewego związany z Aresnalem byłby możliwy tylko w sytuacji, gdy The Gunners zakwalifikują się do Ligi Mistrzów. Tymczasem ligowa rywalizacja o miejsca w LM jest niezwykle silna i potrwa do końca sezonu. Trudno sobie wyobrazić przejście do klubu nie mającego pewnego miejsca w europejskich rozgrywkach.

Fabrizio Romano w podcaście Rio Ferdinanda zwrócił uwagę na to, że Lewandowski zawsze chciał grać w Anglii, a Pini Zahavi ma bardzo dobre relacje z tamtejszymi klubami.

lvbet bonus

Czy Polak mógłby dołączyć do paryskiej konstelacji gwiazd?

Według hiszpańskiego dziennika El Nacional oraz samego Romano – tak. Paris Saint Germain stoi w obliczu odejścia Mbappe i musi przygotowywać się na wariant, w którym Francuz faktycznie odchodzi z Parc de Princes.

Zastąpienie takiego zawodnika nie będzie łatwe, ale Lewandowski, choć o wiele starszy, mógłby skutecznie wypełnić lukę po 23-letnim zawodniku.

W tej chwili wszystko jest jeszcze niejasne. PSG chciało podpisać z nim kontrakt zeszłego lata. Jeśli nie Paryż, to angielska Premier League – Fabrizio Romano.

W środę pojawiły się nieoficjalne informacje, że Paryżanie złożyli ofertę za Polaka w wysokości 35 milionów euro. Sam piłkarz mógłby natomiast liczyć na ogromną pensję liczoną w dziesiątkach milionów za sezon gry.

Wysokość wynagrodzenia, stolica Francji i towarzystwo takich piłkarzy, jak Messi oraz Neymar na pewno wydają się być kuszącą opcją. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Lewy dla PSG mógłby być tym, czym dla Atletico Madryt. Brakującym ogniwem w walce o zwycięstwo Ligi Mistrzów.

Sam Lewandowski odwiedził ostatnio Paryż wraz z żoną. Małżeństwo pojawiło się na paryskim tygodniu mody. Czy wyjazd był połączony z rozmowami o ewentualnym kontrakcie? Odpowiedź na to pytanie pozostanie w sferze domysłów.

A może jednak śrubowanie rekordów w Bayernie Monachium?

Polski napastnik cały czas nie otrzymał propozycji nowego kontraktu. Problemem może być jego długość, bowiem piłkarzom po 30. roku życia Bayern nie zwykł oferować umów dłuższych niż jeden rok. Nie byłbym natomiast zdziwiony, gdyby brak oferty był wynikiem porozumienia obu stron, wynikającym ze wzajemnego szacunku.

Zarówno Lewy, jak i Bayern po ośmiu latach wspólnej przygody stają przed trudnymi wyborami. Z jednej strony jest legenda klubu, marząca o sprawdzeniu się w innej lidze, z drugiej strony klub, poważnie myślący o znalezieniu następcy. Mówi się m.in. o Erlingu Haalandzie, który wydaje się idealnym kandydatem na sukcesora RL9.

Mimo wszystko pozostanie w Bayernie co najmniej do końca sezonu 2022/2023, byłoby szansą na śrubowanie rekordów klubu oraz samej Bundesligi. Pytanie tylko, czy monachijczycy byliby w stanie realnie rywalizować o triumf w Champions League. Brak transferów i wąska kadra to poważny problem, który wychodzi na wierzch szczególnie w europejskich rozgrywkach. Uwagę na ten problem zwrócił niedawno Julian Nagelsmann.

Poważne zmiany w składach najlepszych drużyn świata

Niewątpliwym jest fakt, że tego lata czekają nas duże zmiany na rynku transferowym. Zmiany pokoleniowe w wielu topowych zespołach (bądź też problemy finansowe) wymuszają transfery na najwyższych szczeblach europejskiego futbolu.

Kilkukrotnie wspomniany w tym tekście Fabrizio Romano jako najbardziej realny scenariusz wskazuje przenosiny Lewego do Anglii lub Francji. Z kolei dziennikarz Christian Falk, ekspert w tematach Bayernu przekonuje, że Polak podpisze ze swoim klubem nowy kontrakt.

Biorąc więc wszystko pod uwagę, gdybym miał obstawić najbardziej prawdopodobny scenariusz, postawiłbym po równo na transfer do PSG i przedłużenie kontraktu z Bayernem. Ewentualne rozszerzenie kontraktu rozpatrywałbym jako danie sobie szansy przez klub na zarobek w letnim oknie 2023 roku.

Na dalszych miejscach umieściłbym kolejno: Atletico Madryt, Manchester City i Real Madryt. Arsenal Londyn wydaje się być zbyt słabą marką w świecie futbolu, aby zainteresować sobą taką gwiazdę jak Robert Lewandowski.

Rozwiązanie tej sprawy może się ciągnąć aż do zakończenia rozgrywek w całej Europie. Jeśli tak będzie, czeka nas kolejny odcinek sagi transferowej z Lewym w roli głównej.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Udostępnij

Najnowsze

SOCIAL MEDIA