Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Lotto Ekstraklasa: Lech spokojnie pokonuje Lechię

Lotto Ekstraklasa: Lech spokojnie pokonuje Lechię

0

Lech Poznań pokonał 3:0 Lechię Gdańsk na własnym obiekcie w ramach 28. kolejki ligowej i tym samym wywarł presję na Jagiellonii oraz Legii zbliżając się do nich na odległość dwóch punków. 

Fani ,,Kolejorza” liczyli na podtrzymanie dobrej postawy ich pupili ze spotkań z Legią oraz Jagiellonią, zaś klub z Trójmiasta oczekiwał przełamania i pierwszych punktów nowego trenera – Piotra Stokowca.

Na początku spotkania w zespole Nenada Bjelicy brakowało dobrej komunikacji w defensywie. W 5. minucie błąd w obronie gospodarzy starał się wykorzystać Simeon Sławczew, któremu udało się stanąć oko w oko z Jasminem Buriciem, ale uderzenie Bułgara zatrzymało się na bocznej siatce bramki strzeżonej przez Bośniaka z polskim paszportem. Chwilę później natomiast groźnie zrobiło się po drugiej stronie boiska, kiedy to strzałem z główki po rzucie rożnym zaskoczyć Dusana Kuciaka chciał Nikola Vujadinović.

W 17. minucie spotkania gospodarze otworzyli wynik spotkania. Po nieco przypadkowej akcji i sporym ,,bilardzie” Łukasz Trałka zakończył całe zamieszanie strzałem z lewej nogi, pokonując przy tym Dusana Kuciaka. Tuż po tym trafieniu boisko z powodu kontuzji opuścił Mario Situm, a w jego miejsce na placu gry pojawił się Darko Jevtić. Po kilkunastu minutach trener Nenad Bjelica zmuszony został do dokonania drugiej zmiany. Jasmin Burić po starciu na początku meczu z jednym z piłkarzy gości doznał urazu, jednakże kontynuował grę…aż do 29. minuty. Potem popularnego ,,Jasia” zmienił Matus Putnocky, a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, zniesionego na noszach Mihaia Raduta zmienił Kamil Jóźwiak. Była to sytuacja bardzo niecodzienna. Ekipa ze stolicy Wielkopolski została zmuszona do wykorzystania wszystkich zmian jeszcze przed zmianą stron!

Kilkadziesiąt sekund po ostatniej zmianie Lech podwyższył swoje prowadzenie. W doskonałej okazji znalazł się Christian Gytkjaer, który ze stoickim spokojem wykończył akcję gospodarzy. Po zmianie stron Lech dalej naciskał i w 55. minucie dopiął swego zdobywając trzecią bramkę. Darko Jevtić ośmieszył gdańską defensywę i zdobył swoją szóstą bramkę w tym sezonie.

W 75. minucie bardzo dobrą okazję po dośrodkowaniu z rzutu rożnego miał Adam Chrzanowski, któremu piłka spadła pod nogi, jednakże przegrał on pojedynek z Matusem Putnockym. Ostatni kwadrans był dość nudny. Prawdopodobnie obu drużynom zaczynała już doskwierwać bardzo niska odczuwalna temperatura.

Lech zbliżył się do ,,Jagi” oraz Legii na dwa punkty, zaś Lechia znajduje się na drugim biegunie, jak słusznie powiedział na konferencji pomeczowej trener Piotr Stokowiec. Gdańszczanie mieli przed tą kolejką raptem 2 punkty przewagi nad strefą spadkową i jedno jest pewne – po niej jej nie powiększą.

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 3:0 (2:0) 

1:0 Trałka 17′

2:0 Gytkjaer 45+3′

3:0 Jevtić 55′

Komentarze