LOTTO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin wygrywa z Wisłą Kraków!

Aktualizacja: 3 lut 2022, 11:13
21 wrz 2018, 20:43

W pierwszym meczu 9. kolejki LOTTO Ekstraklasy Pogoń Szczecin wygrała 2:1, na swoim stadionie z obecnym liderem, czyli Wisłą Kraków. Obie bramki dla Portowców zdobył Adam Buksa, natomiast jedynego gola strzelonego przez gości zdobył Jesus Imaz.

Przed meczem obie drużyny wydawały znajdować się na dwóch różnych piłkarskich biegunach. Wisła zanotowała serię czterech wygranych z rzędu, w tym naprawdę wysokie między innymi z Lechem, czy Lechią. Dzięki temu zajmowała pierwsze miejsce w tabeli z 17. punktami na koncie. Jej styl gry imponował, widać było wypracowane schematy, a portal sport.pl porównywał grę Wisły do Manchesteru City Guardioli. Tymczasem Pogoń w poprzednich ośmiu kolejkach nie wygrała ani razu i znajdowała się w strefie spadkowej. Zdobyła tylko pięć bramek i straciła dwanaście. W takiej sytuacji każdy, kto zna specyfikę polskiej ligi wiedział, że to właśnie Pogoń jest faworytem tego spotkania.

Początek spotkania wydawał się dość wyrównany, obie drużyny przeprowadziły kilka prób podejścia pod pole karne rywala. W 14, minucie przy rzucie rożnym źle zachował się bramkarz Wisły, co wykorzystał Adam Buksa, pakując z bliska piłkę do siatki. W dalszych minutach to gospodarze oddawali zdecydowanie więcej strzałów i prezentowali się po prostu lepiej od rywala. Bardzo blisko trafienia był Kamil Drygas, jednak pomylił się o parę centymetrów. Pogoń zasłużenie prowadziła do przerwy.

Ci, którzy spóźnili się na drugą połowę mogli żałować, bowiem już po kilkudziesięciu sekundach było 2:0. Pogoń przytomnie ruszyła z kontrą, po stracie Wisły. Nunes zagrał do Kozulja, ten z kolei do Buksy, który ponownie z kilku metrów trafił do siatki. W 72. minucie miał szansę zdobyć hat-tricka, jednak trafił jedynie w słupek. Warto wspomnieć także żółtą kartkę dla Jakuba Bartkowskiego, którą otrzymał po interwencji VAR-u. Emocje mieliśmy jeszcze w końcówce, kiedy to w 82. minucie Marko Kolar zagrał główką w pole karne Pogoni, a tam najlepiej odnalazł się Jesus Imaz, dając Wiśle bramkę kontaktową. Co ciekawe, był to jedyny celny strzał oddany przez lidera w tym spotkaniu, co chyba najdobitniej podkreśla słuszność końcowego rezultatu. Na tym jednak się skończyło i trzy punkty zostają w Szczecinie.

Formalnie Wisła dalej pozostaje na szczycie tabeli, jednak bardzo możliwe, że straci to miejsce już jutro. Pogoń opuszcza strefę spadkowa, choć także nie wiadomo czy jeszcze w tej kolejce do niej nie wróci.

 

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA