Lotto Ekstraklasa: Udany powrót Legii w Zabrzu, dublet Carlitosa!

Aktualizacja: 3 lut 2022, 10:39
7 kwi 2019, 20:11

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Górnik Zabrze 2-1 w ramach przedostatniej kolejki rundy zasadniczej Lotto Ekstraklasy. Obie bramki dla gości zdobył Carlitos, dla zabrzan trafił Igor Angulo.

Już w dziesiątej minucie spotkania fantastyczną okazję na trafienie do siatki Legii miał Igor Angulo, Hiszpan przyjął piłkę zagraną w pole karne, zaskoczył Pawła Stolarskiego i wystarczyło celnie uderzyć w bliskiej odległości. Snajper Górnika oddał płaski strzał, ale futbolówka minęła słupek o centymetry. Cztery minuty później do głosu doszli goście, Iuri Medeiros huknął z dystansu i sprawdził refleks Martina Chudego, który dobrze odbił tę próbę. W 21. minucie ponownie zaatakowali Legioniści, po składnej akcji prawym skrzydłem piłka doszła do Carlitosa, który pięknie wycofał ją do będącego za nim Kaspra Hamalainena, a ten strzelił na dalszy słupek, ponownie świetnie obronił golkiper gospodarzy. Pięć minut później kolejna fatalna próba Angulo, napastnik po genialnym zagraniu od Łukasza Wolsztyńskiego chciał lobować bramkarza Legii, ale zrobił to zbyt lekko i Cierzniak złapał futbolówkę lecącą prosto w jego rękawice. W 28. minucie hiszpański snajper Górnika wreszcie się odblokował i trafił do siatki. Angulo wykorzystał dośrodkowanie Gvilii z prawej strony boiska. 35-latek uciekł spod krycia Remy’emu i precyzyjnie uderzył z pierwszej piłki w polu karnym. Gospodarze prowadzili z Mistrzem Polski 1-0. Ostatnie słowo ponownie należało do zabrzan, precyzyjne dośrodkowanie od Valeriane’a Gvilli i bardzo groźny strzał głową w wykonaniu Igora Angulo. Radosław Cierzniak był w gotowości i popisał się dobrą interwencją.

W drugiej części gry długo musieliśmy czekać na groźne sytuacje, ta przyszła dopiero w 70. minucie. Z rzutu wolnego ładnie przymierzył Sebastian Szymański, ale był to strzał minimalnie niecelny. Pięć minut później Legia domagała się jedenastki za zagranie ręką w polu karnym przez Igora Angulo, po analizie VAR arbiter przyznał im rację i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Carlitos, który zupełnie zmylił bramkarza zabrzan i dał Legii wynik remisowy. W 81. minucie Jesus Jimenez zagrał w polu karnym do Valeriane’a  Gvilii. Gruzin próbował minąć Radosława Cierzniaka, zauważył, że bramkarz Legii ruszył z interwencją i spróbował wymusić rzut karny. Pomocnik Górnika padł w polu karnym bez kontaktu z rywalem, sędzia po analizie VAR pokazał mu za to żółty kartonik. Sześć minut później akcja ta poniekąd zemściła się, warszawianie wyszli na prowadzenie, a do siatki ponownie trafił Carlitos. Wszystko zaczęło się od bardzo dobrego podania od Medeirosa na lewą stronę pola karnego. Carlitos przełożył sobie piłkę na prawą nogę i technicznym strzałem pokonał bramkarza Górnika, co dało Legii prowadzenie 2-1 w samej końcówce. Ostatnią okazję miał dla Górnika Zabrze sam Igor Angulo, który z rzutu wolnego w dobrej odległości od bramki przerzucił piłkę nad murem i celował w okienko. Uderzenie nie było wystarczająco mocne i nie zaskoczyło jednak przytomnego między słupkami Radosława Cierzniaka. Finalnie Górnik przegrał u siebie z drugą w tabeli Lotto Ekstraklasy Legią 1-2.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

SOCIAL MEDIA