Strona główna Piłka nożna Łukasz Szukała w końcu wróci na „stare śmieci”?

Łukasz Szukała w końcu wróci na „stare śmieci”?

0
Foto: cnnturk.com

Wszystko wskazuje na to, że pasmo złych lub bardzo złych wyborów Łukasza Szukały zostanie zakończone. Obrońca reprezentacji Polski jest bliski powrotu już zimą do klubu dzięki któremu znalazł się w kadrze Adama Nawałki i był bliski wyjazdu na Euro 2016…

Chodzi oczywiście o Steaue Bukareszt, w której to Szukała grał, był bardzo ważną postacią w drużynie mistrza Rumunii i stanowił o sile defensywy. Dobre występy chociażby w Lidze Mistrzów skłoniły selekcjonera reprezentacji Polski do powołania 32-latka do drużyny narodowej. W niej Szukała również spisywał się bardzo dobrze i często był pewnym punktem w eliminacjach do Euro 2016 i pewnie cała historia zakończyłaby się wyjazdem do Francji gdyby nie transfer defensora do…Arabii Saudyjskiej.

Tam 32-latek przychodził jako gwiazda i początkowo był zawsze podstawowym obrońcą Ittihad. Niestety z biegiem czasu i wraz ze zbliżającym się Euro jego pozycja słabła aż w końcu stał się tylko rezerwowym. Latem 2015 roku postanowił walczyć o wyjazd na mistrzostw Europy i obrał turecki kierunek. W Osmanlisporze jednak również nie przebił się do pierwszego składu, a często nie mieści się nawet na ławce rezerwowych. Ostatnio wystąpił jednak w meczu Pucharu Turcji. Jego występ jak na tak długą przerwę można uznać za udany, ale niestety nie zmieniło to jego pozycji w klubie.

Teraz pomocną dłoń wyciąga Steuau Bukareszt, która chciałaby w swoich szeregach Polaka, który rozegrał w rumuńskiej drużynie 101 meczów. Jak informują tamtejsze media głównym zwolennikiem jego powrotu do Bukaresztu jest George Becali, właściciel Steauy, a to bardzo dobry znak, bowiem Becali jest głównym decydentem.

Komentarze