Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Nieskuteczna Pogoń przegrywa ze Śląskiem

Nieskuteczna Pogoń przegrywa ze Śląskiem

0

Śląsk Wrocław odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie ligowym 2016/17, pokonując na wyjeździe Pogoń Szczecin 2:0. Decydujące okazały się stałe fragmenty gry, po których bramki zdobywali Kokoszka oraz Goncalves. 

Dzisiejsze starcie Pogoni Szczecin ze Śląskiem Wrocław można było określić mianem meczu w poszukiwaniu zwycięstwa. W pierwszych dwóch ligowych kolejkach gospodarze zgromadzili jedno oczko, najpierw przegrywając z Wisłą Kraków, a następnie dzieląc się punktami z Koroną Kielce. Z kolei Śląsk rozpoczął sezon od dwóch remisów – z Legią oraz Lechem.

Kibice zgromadzeni na stadionie w Szczecinie na bramkę musieli czekać zaledwie trzy minuty. Po świetnie rozegranym rzucie wolnym piłka trafiła do Morioki, ten dograł płasko przed bramkę, futbolówka trafiła pod nogi Kokoszki, który wpakował ją do pustej bramki. Po zdobytym golu piłkarze Śląska cofnęli się na własną połowę, inicjatywę przejęła Pogoń, ale akcje ofensywne Gyurcso i Nunesa nie przyniosły efektów.

W kolejnej fazie gra nieco się zaostrzyła, co szczególnie odczuli Goncalves, Madej i Mervo. W 20. min. Śląsk miał świetną okazję do podwyższenia prowadzenia, ale Mervo w sytuacji sam na sam z Kudłą uderzył obok dalszego słupka. Kwadrans później gospodarze pierwszy raz poważnie zagrozili bramce Śląska – Gyursco znalazł się w jedenastce i oddał strzał z powietrza, jednak ofiarnie interweniował Celeban. Wydawało się, że wynik do przerwy nie ulegnie zmianie, ale w ostatniej minucie pierwszej połowy Śląsk podwyższył prowadzenie. Ospałość defensorów Pogoni przy stałym fragmencie wykorzystał Goncalves, strzałem z powietrza zaliczając swoje debiutanckie trafienie w Ekstraklasie.

Po przerwie na boisku zameldował się Delew, zmieniając przeciętnego dziś Korta. Rezerwowy Pogoni mógł zaliczyć prawdziwe “wejście smoka”, ale zmarnował dośrodkowanie Frączczaka, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 50. min. Dvali zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, ale sędzia nakazał grać dalej. Pięć minut później Pawełek uchronił swój zespół od straty gola, świetnie interweniując przy strzale z dystansu Drygasa. Portowcy wyraźnie podkręcili tempo w drugiej połowie, spychając gości do głębokiej defensywy.

W 65. min. po dośrodkowaniu z lewego skrzydła groźny strzał głową oddał Zwoliński, ale piłka minęła bramkę Pawełka. Dziesięć minut później bramkarz Śląska wyciągnął się jak struna przy strzale Murawskiego, ponownie ratując drużynę przed stratą gola. W 83 min. Czerwiński zdecydował się na indywidualną akcję, zabrał się z piłką i uderzył z dystansu, ale jego strzał o włos minął poprzeczkę.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:2, tym samym Śląsk odniósł pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie ligowym. Portowcy byli drużyną aktywniejszą, częściej dochodzili do sytuacji bramkowych, ale bramka Pawełka była dziś nie do sforsowania. Podopieczni Moskala na pierwszy ligowy komplet punktów będą musieli poczekać co najmniej do 4. kolejki.

 

Pogoń Szczecin 0:2 (0:2) Śląsk Wrocław

Bramki: Kokoszka 3′, Goncalves 45′

Pogoń: Kudła – Lewandowski, Czerwiński, Fojut, Frączczak – Drygas, Murawski, Nunes (64′ Kitano), Kort (46′ Delew), Gyurcso – Zwoliński (78′ Obst)

Śląsk: Pawełek – Pawelec – Dvali, Celeban, Augusto – Kokoszka, Goncalves – Madej (82′ Grajciar), Morioka (87′ Biliński), Alvarinho – Mervo (63′ Stjepanović)

Żółte kartki: Fojut

Komentarze