Strona główna Piłka nożna OFICJALNIE: Reprezentant Polski trafił do Legii!

OFICJALNIE: Reprezentant Polski trafił do Legii!

0
Foto: qpr.co.uk

Paweł Wszołek został nowym zawodnikiem Legii Warszawa! Jedenastokrotny reprezentant Polski podpisał z wicemistrzem Polski dwuletni kontrakt . Piłkarz był przez lata związany z odwiecznym rywalem – Polonią. 

Paweł Wszołek dołączy do drużyny prowadzonej przez Aleksandra Vukovicia. Z Legią przywitał się już w środowy poranek, gdy przechodził obowiązkowe testy medyczne.

Paweł Wszołek występował już w Ekstraklasie, kiedy to był związany z miejscową Polonią. W drużynie Czarnych Koszul grał do 2013 roku, w którym to klub został zdegradowany do IV ligi.

W dotychczasowej karierze zdołał rozegrać 60 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce strzelając przy tym 9 bramek.

– Bardzo się cieszę, że trafiłem do Legii Warszawa. Jest to klub, który zawsze walczy o najwyższe cele. Mam nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie. Chcę udowodnić to na boisku – mówi dla oficjalnej strony Wojskowych Paweł Wszołek.

Po odejściu z Polonii przeniósł się do Włoch, gdzie w trzech kolejnych sezonach był zawodnikiem UC Sampdoria. Dla ekipy Blucerchiati zagrał w 27 spotkaniach Serie A po czym na zasadzie wypożyczenia przeniósł się do grającej w tej samej lidze Hellas Verona. W nowej drużynie zadebiutował we wrześniu 2015 roku. Sezon 2015/2016 zakończył z 26 meczami w Serie A, lecz nie mimo regularnej gry w lidze nie zdołał uchronić swojego zespołu przed spadkiem do niższej dywizji.

Po tym sezonie Wszołek najpierw został wykupiony przez żółto-granatowych, lecz w związku ze spadkiem został wypożyczony do grającego w Championship – Qeens Park Rangers. Po sezonie 2016, w którym grał w 29 ligowych potyczkach, Qeens Park wykorzystało możliwość pierwokupu, w związku z czym polski pomocnik przez dwa kolejne sezony był zawodnikiem angielskiego drugoligowca. W ostatnim sezonie zagrał 32 ligowe spotkania, w których czterokrotnie pokonywał bramkarza gości.

Od czerwca tego roku pozostaje wolnym graczem.

 

Komentarze