Strona główna Piłka nożna PKO Ekstraklasa: Arka odbiła się od dna, "Scyzory" w coraz gorszej sytuacji!

PKO Ekstraklasa: Arka odbiła się od dna, "Scyzory" w coraz gorszej sytuacji!

0
N/z Maciej Jankowski fot. Marta Winnowicz

Arka Gdynia pod wodzą nowego trenera – Aleksandara Rogicia prezentuje się znacznie lepiej niż poprzednio. W siedmiu ostatnich pojedynkach gdynianie zdobyli osiem punktów, a tym razem pokonali na wyjeździe Koronę Kielce 1-0, decydujące trafienie w 10. minucie zdobył Maciej Jankowski.

Premierowe spotkanie 18. kolejki PKO Ekstraklasy było bardzo ważne dla obu ekip, znajdujących się blisko strefy spadkowej. Nóż na gardle to mało powiedziane dla piłkarzy z Kielc oraz Gdyni. Walka na murawie w stolicy województwa Świętokrzyskiego była widoczna od pierwszego gwizdka arbitra, ale to kielczanie wyprowadzali groźniejsze akcje.

Już w 23. sekundzie meczu gospodarze mogli objąć prowadzenie, źle zachował się jednak snajper lokalnej drużyny – Uros Duranović, tracąc piłkę. Sześć minut później ponownie Koroniarze i ponownie Duranović, który po doskonałym dograniu od Michała Żyry źle przyjął futbolówkę na siódmym metrze i kolejna okazja poszła na marne. Drewniane nogi napastnika Korony Kielce. Złocisto-Krwiści atakowali, a Arka spokojna niczym fale w Gdyni postanowiła wyprowadzić akcję dopiero w dziesiątej minucie i jak się po chwili okazało, spokój był wskazany. Gola na 1-0 strzelił dla Żółto-Niebieskich Maciej Jankowski, który wykorzystał doskonałe dogranie od Adama Deji, wrzutka w pole karne i wstyd nie było wykorzystać takiej patelni, wstydu nie przyniósł sobie Jankowski, który głową umieścił futbolówkę w siatce. Korona nie zwalniała tempa i mimo meczu na dole tabeli oglądaliśmy dużo lepsze widowisko niż wiele hitów PKO Ekstraklasy. W 19. minucie Pavels Steinbors najpierw obronił próbę Mateja Pucko, by po chwili wykazać się jeszcze lepszym wyczuciem i wygrać pojedynek sam na sam z Urosem Duranoviciem, który najchętniej rzuciłby już ręcznik po kwadransie, cztery okazje i żadnej bramki zawodnika Korony. Ostatnie słowo w pierwszej części należało do gości, a konkretnie do Adama Deji, jego strzał z dalszej odległości pewnie obronił Marek Kozioł.

Po zmianie stron Koroniarze nie mieli nic do stracenia – musieli po prostu zaatakować by coś ugrać tego wieczoru. W 62. minucie gospodarzy byli bliscy inicjacji drogi po trzy punkty, na drodze ponownie stanął znakomity Steinbors. Łotysz najpierw obronił uderzenie Pacindy, a po chwili też dobitkę Papadopoulosa. Dwie minuty później piłka była już po drugiej stronie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Maghouma, tu zaś genialnie interweniował bramkarz Korony. Na dziesięć minut przed końcem dobrym zagraniem popisał się lewy obrońca gospodarzy – Mateusz Spychała, który po swoim rajdzie dograł do Michała Żyry, któremu zabrakło dokładności by trafić na 1-1. Finalnie Arka pokonała na wyjeździe Koronę 1-0.

6 grudnia 2019, 18:00 – 18. kolejka PKO Ekstraklasy:
Korona Kielce 0-1 Arka Gdynia
Maciej Jankowski 10′.

http://credit-n.ru/offers-zaim/zaym-na-kartu_migcredit.html

Komentarze